Mała metamorfoza mojej kuchni

Mała metamorfoza mojej kuchni

Jakieś cztery lata temu, na samym początku istnienia tego bloga, pokazywałam Wam stopniowo mój dom po remoncie. Jeśli pamiętacie moją kuchnię ze słynną ceglaną ścianą, mam dla Was małą zmianę - cegła została pobielona. Po pierwsze, moja kuchnia łączy się z salonem i ma przypominać loft, jednak niedostateczny dostęp światła dziennego sprawiał, że wnętrze było za ciemne. Poza tym, płytki w kuchni oraz ściana nad nimi są czarne, więc potrzebowałam trochę rozjaśnienia. Decyzja o pomalowaniu cegły na biało zapadła już jakiś czas temu, ale jakoś nie było kiedy się za to zabrać. Dzisiaj nareszcie mogę się cieszyć moją odświeżoną kuchnią, a efektami chcę się z Wami podzielić właśnie w tym wpisie. Uważam, że jest dużo jaśniej i bardziej przestronnie, nie wspominając o tym, że dodatki w moim ulubionym kolorze rose gold na tle bieli prezentują się o niebo lepiej.





Dajcie znać, co myślicie: czy cegła podoba Wam się bardziej 
w odcieniu cegły, czy jednak biała? xo


Aleksandra Chrobak "Beduinki na Instagramie"

Aleksandra Chrobak "Beduinki na Instagramie"

"Beduinki na Instagramie" Aleksandry Chrobak to książka, którą bardzo chciałam przeczytać już od premiery w 2016 roku. Jakiś rok temu zamówiłam ją sobie na Znaku, ale i tak jakoś nie miałam kiedy się za nią zabrać, więc przeleżała dzielnie na stosie "do przeczytania". Aż w końcu zobaczyłam ją niecały miesiąc temu w mojej bibliotece (mrugała do mnie z regału), więc wypożyczyłam ją i postanowiłam w ciągu miesiąca przeczytać, zgodnie z regulaminem biblioteki. Wreszcie "Beduinki" przeczytałam i muszę przyznać, że jestem zachwycona. Zachwycona i zła. Zachwycona treścią, humorem i językiem autorki, a zła na siebie, że tak długo zwlekałam z lekturą. 


"Beduinki na Instagramie" to książka-reportaż, podzielona na trzynaście tematycznych rozdziałów (dla mnie najciekawszy był rozdział I pt. "Tinder po Emiracku", V "Nikaby kontra szpilki", VI "Matki, żony i kochanki", VI "Beduinki na Instagramie" oraz IX "Seks, alkohol i wieprzowina"). Z książki Chrobak dowiemy się mnóstwa interesujących rzeczy o ZEA. Po pierwsze, Zjednoczone Emiraty Arabskie to nie tylko kraj pełen luksusu, manii wielkości i ekstrawagancji, lecz także kraina seksualnego tabu, hipokryzji oraz... beztroskiej zabawy na L4 (tak właśnie - w ZEA pracownicy korporacji po prostu najczęściej odpoczywają na ogólnie dostępnym zwolnieniu lekarskim; bo przecież po co się przemęczać - lekarz i tak wypisze stosowny druczek, a hajsu i tak jest pod dostatkiem). Z jednej strony, jest tu sporo niesprawiedliwości i dyskryminacji (przekichane mają zwłaszcza robotnicy budowlani, nie-dziewice i rozwódki), ale z drugiej strony, za czarnymi szybami maybachów czy parawanami w hotelach odbywa się jedna wielka zakrapiana rumem impreza. Książka może się okazać nieco szokująca, nawet dla osób, które w Emiratach były. Moja mama, choć była na wczasach w Dubaju i zwiedziła Abu Dhabi, stwierdziła, że dopiero Beduinki" Chrobak otworzyły jej oczy na prawdziwe życie w ZEA. 


Co mi się szczególnie podobało w książce Chrobak? Przede wszystkim swobodny styl i przystępny język - jest tu sporo kolokwializmów i mowy potocznej, ale nie brakuje też nieco bardziej wyrafinowanych sformułowań (określenie "hymenoplastyka all inclusive" chyba najbardziej zapadło mi w pamięć!). Ponadto, dużym plusem jest duża czcionka i przejrzysty układ (wspomniany podział na rozdziały), przez co książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Treść jest niezwykle interesująca i wciąga niczym najlepszy kryminał; podczas lektury wcale nie czułam, iż mam do czynienia z literaturą faktu. Dodatkowymi bonusami jest wkładka z kolorowymi zdjęciami autorki oraz słowniczek podstawowych terminów na końcu. Jeśli lubicie reportaże i/lub podróże, będzie to dla Was pozycja obowiązkowa. Zdecydowanie polecam! xo


Moja ocena: 8/10.
AutorAleksandra Chrobak
Tytuł: "Beduinki na Instagramie. 
Moje życie w Emiratach"
Wydawnictwo: Znak literanova
Oprawa: Miękka
Stron: 287
Data wydania: 25.07.2016 r.


Wakacje z książką - Michał Witkowski "Wymazane"

Wakacje z książką - Michał Witkowski "Wymazane"

Michał Witkowski jest jednym z moich ulubionych polskich prozaików (obok Tokarczuk, Szczygielskiego, Wiśniewskiego czy Gretkowskiej) i uważam, że każdy powinien dać mu szansę, bez względu na to, jak bardzo Was wqrwia w roli blogerki modowej. Jest to autor niezwykle utalentowany, a jego książki barwne, zabawne, często gęsto skandaliczne. Niemniej jednak, zawsze ciekawe. Ostatnia powieść Witkowskiego, "Wymazane", jest w moim odczuciu najlepszą jego książką i w dzisiejszym wpisie dam Wam aż dziesięć powodów, dla których MUSICIE po nią sięgnąć. 



#1 
Książka jest tak cholernie zabawna, że będziecie śmiać się w głos (no, chyba że czytając jedziecie tramwajem lub pociągiem, to wtedy raczej będziecie musieli się pohamować).

#2 
"Wymazane" to miejsce niesamowite, z całą plejadą fascynujących postaci - od głównego bohatera, Damiana Pięknego, młodego chłopaka jak z żurnala, który ma lekkie zboczenie względem... starych, cycatych i pomarszczonych bab, poprzez Alexis - lampucerę i lokalną biznesłumen, aż po Witalija, Jagodę czy Mańkę Badziewie.

#3 
Witkowski ma ogromny dystans do siebie i potrafi sam się z siebie śmiać. W powieści udowadnia to niejednokrotnie.

#4 

Język Witkowskiego jest niezwykle kolorowy, pełen humoru i jednocześnie bardzo prawdziwy; złożony z języka potocznego, makaronizmów, spolszczeń, jak również z bardziej wyszukanych określeń. Czyta się to bardzo dobrze, w zasadzie nawet nie czuje się, że się czyta.

#5 

Książka jest gruba (prawie pińcet stron!), ale za to bardzo wciąga i szybko się czyta. 



#6 

Ma fajną okładkę (patrz zdjęcie powyżej); twarda oprawa plus grzybki trujaki równa się połączenie godne stylizacji Miss Gizzy.

#7 

Wewnątrz okładki, znajdziecie niezwykle przydatne mapki Wymazanego i okolic. Cieszy oko i ułatwia rozeznanie ;-)

#8 

"Wymazane" jest jeszcze bardziej pokręcone niż "Fynf und cfancyś" i "Margot" razem wzięte i sto razy lepsze niż "Lubiewo".

#9 
Powieść jest tak dobra, że została doceniona nawet przez krytyków oraz nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2018. 

#10 
A jeśli powyższe dziewięć punktów Was nie przekonuje, posłuchajcie fragmentów czytanych przez samego autora na jutjubie, o tutaj:




Moja ocena: 8/10.
AutorMichał Witkowski aka Michaśka
Tytuł: Wymazane
Wydawnictwo: Znak literanova
Oprawa: Twarda
Stron: 498
Data wydania: 25.09.2017 r.

PS. Niniejsza recenzja została napisana w ramach akcji  Klubu Książki "PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ" promującej czytelnictwo pod nazwą Wakacje z książką. #WAKACJEzKSIĄŻKĄ to inicjatywa blogerek oraz pozostałych członkiń klubu, która ma pomóc w doborze odpowiedniej lektury na lato. PRZEZ MIESIĄC (a może i dłużej, kto wie) CODZIENNIE (z wyłączeniem weekendów) NA NASZYCH BLOGACH POJAWIAĆ SIĘ BĘDZIE RECENZJA KSIĄŻKI, KTÓRĄ POLECAMY NA WAKACJE. Znajdziesz je pod hasłem #wakacjezksiążką wpisane w media społecznościowe. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger