Dominika Smoleń "Bieg do gwiazd"

Cukrzyca to choroba, z którą pierwszy raz zetknęłam się w liceum, ponieważ jedna z moich najbliższych koleżanek chorowała na nią od dzieciństwa. Podczas naszych wspólnych wypadów czy noclegów często byłam świadkiem, jak X mierzyła sobie poziom cukru glukometrem, wyciągała z plecaka pena, wstrzykiwała sobie odpowiednią dawkę insuliny lub też szybko musiała zjeść coś słodkiego, aby przy mnie nie "odjechać". Zawsze wiedziałam, że jej życie lekkie nie było i jednocześnie podziwiałam jej ogromną siłę i pogodę ducha, które nigdy jej nie opuszczały (a może nigdy nie dała tego po sobie poznać?). W związku z tym, byłam ogromnie ciekawa najnowszej książki Dominiki Smoleń pt. "Bieg do gwiazd"wydanej przez Wydawnictwo Szara Godzina 5 lutego 2018 roku, która opowiada o młodej dziewczynie, która właśnie z cukrzycą się zmaga.


"Czy diagnoza lekarska przekreśli marzenia młodej dziewczyny?
Cukrzyca. Słowo, które zmienia życie na zawsze. Choroba, z którą każdy może mieć do czynienia. Błogosławieństwo czy klątwa?

Ada była pewna, że usłyszała wyrok śmierci. Bez wsparcia rodziców i przyjaciół coraz bardziej zamykała się w sobie, popadając w depresję. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego dostała list od babci, który diametralnie zmienił jej nastawienie do rzeczywistości. Zapragnęła stać się normalną nastolatką, nawet jeśli oznaczałoby to walkę z własnymi słabościami.

Bieg do gwiazd to wstrząsająca historia o dziewczynie, która uczy się żyć na nowo. Historia, obok której nie można przejść obojętnie."


Jak już pisałam we wstępie, książka Smoleń porusza tematykę bardzo bliską memu sercu. Po pierwsze, w liceum miałam przyjaciółkę, która zmagała się z cukrzycą, natomiast ja sama w dzieciństwie byłam naznaczona chorobą serca i wiem, jak to jest nosić brzemię przewlekłej choroby, walczyć o zdrowie, czuć się samotnym, wyalienowanym oraz nie zrozumianym przez rówieśników (i większość osób dorosłych). Z tego też względu, lektura "Biegu do gwiazd" była dla mnie dość istotnym i długo wyczekiwanym przeżyciem literackim. Autorka sama choruje na cukrzycę, więc jej opowieść jest po prostu autentyczna i wiarygodna. Ponadto, ogromnym plusem powieści są ciekawi i inteligentni bohaterowie (mam tu na myśli przede wszystkim młodzież, ponieważ rodzice Ady to osoby, których najchętniej potraktowałabym jakimś grubym i twardym kapciem - oczywiście to żart, choć prawdą jest, że szczerze nie znoszę tego typu ludzi). Na plus zasługuje też niebanalne i zaskakujące zakończenie oraz bardzo przydatny słowniczek pojęć związanych z cukrzycą, znajdujący się na końcu książki.

Jeśli miałabym z kolei wskazać rzeczy, które nie do końca mi się podobały, to jak na lingwistkę przystało, przyczepię się nieco do języka powieści. Pomijając sporadyczne błędy, których nie wyłapali korektorzy (np. restytuować zamiast resuscytować), trochę irytowały mnie określenia takie jak moja rodzicielka i blondyn opisujące matkę oraz najlepszego przyjaciela głównej bohaterki. Z jednej strony, rozumiem zamysł autorki, by unikać powtórzeń i wzbogacić słownictwo zamiast w kółko używać tych samych wyrażeń. Z drugiej strony, ów zabieg wydał mi się nieco sztuczny i wolałabym, by autorka zamiast rzeczowników użyła po prostu zaimków. Być może lata studiowania teorii literatury oraz analizowanie dzieł literatury angielskiej nieco "zryły mi beret" i zwyczajnie się czepiam, ale chcę, by recenzja była szczera i wyważona (ja już po prostu tak mam, że w każdej książce muszę znaleźć również jakieś słabsze strony). 

Tak czy inaczej, powieść "Bieg do gwiazd" była dla mnie ciekawą i wartościową lekturą, dzięki której miałam okazję powspominać moje licealne lata, przyjaźnie i problemy. "Bieg" to również (a może przede wszystkim?) książka, która uczy i skłania do refleksji. Dominika Smoleń opowiedziała wzruszającą historię o tym, co jest w życiu naprawdę ważne, a przy okazji stworzyła kilka niesamowitych postaci, takich jak babcia Ady, Lena i Łukasz. Szczególnie zainteresowała mnie także problematyka depresji, samookaleczania się, prób samobójczych bohaterki oraz pobytu w szpitalu psychiatrycznym (jedna z moich koleżanek z liceum była w psychiatryku za sprawą anoreksji). Uważam, iż jest to całkiem dobra powieść z gatunku Young Adult, przeznaczona zwłaszcza dla młodych czytelników (nastolatków i 20+), aczkolwiek osoby starsze (czyli formaliny takie jak ja ;) również sporo z niej wyciągną. W moim odczuciu, fani książek takich jak "Zmierzch", "Małe życie", "Weronika postanawia umrzeć", "7 razy dziś" (lub innych autorstwa Lauren Oliver) z pewnością znajdą tutaj coś dla siebie. Cieszę się, że jest w naszym kraju tak zdolna i obiecująca młoda pisarka i z chęcią sięgnę jeszcze po inne jej książki.

Moja ocena: 7/10.
Autor: Dominika Smoleń
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: Miękka
Ilość Stron: 320
Premiera: 5.02.2018.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję 
Dominice Smoleń oraz Wydawnictwu Szara Godzina.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger