BLOGMAS#4 2017: Kalendarz adwentowy YVES ROCHER na półmetku

Wczoraj w ankiecie na moim Instagramie wyraziliście 100% chęć na pokazanie zawartości Kalendarza Adwentowego marki Yves Rocher. Po raz pierwszy w sklepie YR musiałam czekać na przesyłkę około 2 tygodnie (mimo, iż od razu opłaciłam zamówienie), ale w poniedziałek kalendarz wreszcie do mnie dotarł. Pomimo początkowej irytacji i zniecierpliwienia, muszę stwierdzić, że jednak warto było na niego czekać. Oczywiście, jako mistrzyni łowienia rabatów i wszelkiego rodzaju okazji, kalendarz wyhaczyłam za -40% oryginalnej ceny (czyli 119 złotych zamiast 199). Kto ciekawy, jakie cuda kryją się w tych ślicznych biało-czerwonych pudełeczkach o numerach od 1 do 12, zapraszam dalej na openbox. 



Dzień 1 - Miniatura (5 ml) wody perfumowanej Quelques Notes d'Amour. Ten zapach już kiedyś wąchałam (miałam próbkę) i totalnie nie przypadł mi do gustu, więc pójdzie dalej w świat.



Dzień 2  - Miniatura (50 ml) Szamponu odbudowującego z olejkiem jojoba. Mój ulubiony szampon (zresztą cała linia jest genialna), moje włosy po tym szamponie wyglądają świetnie, więc na pewno zostawię sobie do kosmetyczki podróżnej.



Dzień 3 - Miniatura (30 ml) Kremu naprawczego do włosów z olejkiem jojoba. Jest to nowość - krem do włosów na noc, którego bardzo byłam ciekawa, więc na pewno przetestuję.



Dzień 4 - Cień do powiek w kolorze 31. Brun Acajou Nacre. Jeśli znajdę podobny odcień w którejś z moich palet cieni, ten pójdzie do kogoś bliskiego. Kolor jest prześliczny, wprost idealny na zbliżające się Święta oraz Sylwestra.



Dzień 5 - Miniatura (30 ml) Kremu nawilżającego do rąk z arniką. Byłam go bardzo ciekawa, ale jakoś nigdy nie miałam okazji, by go wypróbować, więc oczywiście już jest w użyciu.



Dzień 6 - Miniatura (50 ml) Łagodzącego płynu micelarnego 2w1 do skóry wrażliwej. Chętnie przetestuję, a jeśli będzie ok, to zostawię sobie na weekendowe wyjazdy.



Dzień 7 - Miniatura (10 ml) Kremu nawilżająco-łagodzącego do skóry wrażliwej. Pewnie też wrzucę go do kosmetyczki wyjazdowej albo dam mężowi.



Dzień 8 - Pomadka ochronna z masłem karite. Mam już ten sztyft w kosmetyczce i bardzo sobie chwalę, więc myślę, że dam ją w prezencie komuś, kogo lubię.



Dzień 9 - Miniatura (30 ml) Kremowego żelu pod prysznic z karite do skóry bardzo suchej. Ciekawa jestem zapachu oraz właściwości, więc pewnie zaraz przetestuję ten produkt. 



Dzień 10 - SOS Wzmacniająca baza do paznokci (5 ml). Miałam w planach zakup tej bazy, więc ogromnie się z niej cieszę. Mam nadzieję, że podratuje mi trochę płytkę po hybrydzie.



Dzień 11 - Lakier do paznokci (5 ml) w kolorze nr 42. Coquelicot. Czerwień ciut ciemniejsza niż na zdjęciu, bardzo mi się podoba. Bardzo lubię lakiery tej marki, więc cieszę się, że ten lakier był w kalendarzu.



Dzień 12 - Miniatura (30 ml) Nawilżająco-natłuszczającego mleczka do ciała z wyciągiem z owsa. Zazwyczaj nie lubię zapachu mleczek YR z owsem, więc albo dorzucę komuś do upominku gwiazdkowego, albo wrzucę do torebki i zużyję jako krem do rąk.


Jako że od lat jestem klientką sklepów Yves Rocher, kilka kosmetyków już znałam. Myślę, że podaruję je komuś bliskiemu albo zostawię na urodzinowe rozdanie na blogu i/lub IG. Miniaturki to fajny sposób na wypróbowanie nowych kosmetyków albo na zmniejszenie rozmiaru i wagi bagażu podczas wyjazdów, więc na pewno je wykorzystam. Najbardziej cieszy mnie odżywcza baza oraz lakier do paznokci - produkty Yves Rocher do pielęgnacji i stylizacji dłoni są moimi ulubionymi, więc lepiej być nie może. 



Ponadto, samo pudełko z kartonikami prezentuje się prześlicznie i będzie się nadawać na wykonanie kalendarza adwentowego dla siebie lub bliskiej osoby na kolejny rok (zero waste!). Jak na razie, z produktów jestem zadowolona, tylko trochę mi żal, że YR tak nawaliło z wysyłką i nie mogłam się cieszyć codziennym (stopniowym) odkrywaniem zawartości kalendarza. Druga połowa będzie się już odbywać jak należy (tj. stopniowo będę otwierać po jednym pudełku na dzień), więc zachęcam gorąco do obserwowania mojego bloga, Instagrama oraz FB. xo

Komentarze