Nowości kosmetyczne: jesień 2017

Jak już zapewne zdążyliście zauważyć, bliżej mi do minimalizmu aniżeli do nadmiaru. Nie lubię mieć zbyt wielu pootwieranych kosmetyków na wierzchu, ani też zbyt wielkich zapasów, ponieważ wtedy mam wrażenie, że zaczyna przytłaczać mnie ilość, i że po prostu tego nie ogarnę sama. Regularnie robię porządki, czy to w kosmetykach, w szafkach, czy w książkach, dlatego moje ostatnie zakupy są raczej skromne. Staram się po prostu nie kupować nowych kosmetyków, jeśli podobne z danej kategorii zalegają jeszcze w zapasach, natomiast od czasu do czasu zgadzam się przetestować jakiś nowy produkt w ramach współpracy. Jeśli zatem ciekawi Was, jakie nowości zawitały do mnie pod koniec lata i na początku jesieni, zapraszam serdecznie na krótki przegląd.


Jeszcze w wakacje wykorzystałam kupon -40 zł w perfumerii Douglas. W moje ręce wpadły 2 mini maseczki rozjaśniające GlamGlow - są one ponoć fantastyczne, tylko cholernie drogie, ale udało mi się je dorwać na mega wyprzedaży za jedyne 39 zł za słoiczek. Na razie użyłam maski kilka razy i bardzo mi się podoba. Ponadto, wzięłam też w promocyjnej cenie 2 maski w płacie marki Benton z ekstraktem ze śluzu ślimaka i jadu pszczelego, które mnie niestety nie zachwyciły. Mają co prawda bogate, naturalne składy, natomiast działanie i zapach niestety szału nie robią. Wypróbowałam, ale więcej się chyba nie skuszę. Wzięłam też podwójne opakowanie tuszu Pupa Vamp! Extreme (naczytałam się samych superlatywów, więc jestem ciekawa) oraz opakowanie Skin79 Waterproof Sun Gel dla mamy. W prezencie dostałam pudełeczko z próbkami perfum oraz dmuchaną torbę plażową Foreo, która czeka już na kolejny sezon w szafie.


W sklepie internetowym Yasumi zamówiłam sobie z kolei gąbkę Konjac z likopenem (jest tak wielka, że musiałam ją przeciąć na pół!) oraz dermo roller do zabiegów mezoterapii mikroigłowej o najmniejszej wielkości igieł (tj. 0,25 mm) na początek. Gąbki tej marki bardzo lubię, natomiast urządzenia używam już od jakiegoś czasu i na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że jest naprawdę solidnie wykonane.


W Yves Rocher uzupełniłam tylko mój skromny zapas lakierów do paznokci o 2 nowe kolorki (33. Pivoine oraz 61. Bleu Nigelle) i kupiłam pomadkę ochronną do ust z masłem karite, natomiast miniaturkę kremu do suchych stóp dostałam w prezencie.


Na słynne promocje Rossmann'a zwykle nie chodzę, ale w sierpniu skończył mi się antyperspirant, więc poszłam wypróbować Sanex i przy okazji skusiłam się na Nawilżającą maskę w płacie Hada Labo Tokyo z kwasem hialuronowym oraz Odmładzające płatki pod oczy Multibiomask. Całe szczęście, że oba produkty kosztowały grosze, bo totalnie mnie nie zachwyciły. Maska ma dobrze wycięty, gruby płat i faktycznie nawilża, ale po niej moja twarz świeci się jak psu wiecie co. Płatki z kolei piekły i mrowiły, a nie zrobiły żadnego efektu wow. Na pocieszenie dodam tylko, że serum na końcówki Garnier Fructis Goodbye Damage okazało się naprawdę fajne (podratowało moje rozjaśniane i zniszczone włosy) i na szczęście nie zawiera phenoxyetanolu.


W SuperPharm na promocji -50% kupiłam tylko nową wersję mojego ukochanego drogeryjnego podkładu Bourjois Healthy Mix w najjaśniejszym kolorze, czyli 51. Na razie go testuję, ale nie jestem pewna, czy dogada się z moim koreańskim filtrem. Jeśli nie, to zostawię go sobie na listopad/grudzień i wtedy zobaczymy.


Ponadto, we wrześniu dostałam od marki APIS do przetestowania Rozjaśniające serum redukujące przebarwienia, które idealnie wpisuje się w moją jesienną pielęgnację cery z melasmą. Czy da sobie radę z moimi plamami, okaże się dopiero za jakiś czas, gdyż produktu nie można używać w słoneczne dni. Niemniej jednak, jestem bardzo ciekawa i już się nie mogę doczekać, co wyniknie z tych testów.


I jeszcze na koniec pokażę Wam przesympatyczną przesyłkę, którą ostatnio dostałam od portalu Zblogowani oraz organizatorów Konferencji Meet Beauty - zaproszenie na zapisy na IV edycję konferencji oraz dodatkową zachętę w postaci paczki nowości od marki Dove. W paczce znalazłam gruszkowo - aloesowy dezodorant, piankowy żel pod prysznic oraz szampon do włosów farbowanych. Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że 21-22 kwietnia po raz kolejny będę mogła uczestniczyć w tym wspaniałym wydarzeniu.


To by było na tyle moich wakacyjno-wrześniowych nowości kosmetycznych. W sumie trochę tego dużo jak na minimalistkę, ale do napisania tego postu zabierałam się od kilku tygodni i tak się jakoś uzbierało. Dajcie znać, czy znacie te kosmetyki oraz która z Was również ma w planach zapisy na MB. xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger