Cameron Diaz & Sandra Bark "Ja, Kobieta"

Wiedziałyście, że Cameron Diaz napisała książkę? Ja o tym fakcie dowiedziałam się w 2014 roku, gdy w "ELLE" ukazał się artykuł pt. "Jutro będzie futro", nawiązujący do jednego z rozdziałów poradnika Diaz, zachwalającego zapuszczenie włosów w tzw. okolicach bikini. Przyznam szczerze, że od momentu przeczytania artykułu w ELLE, miałam ogromną ochotę przeczytać poradnik Cameron (mimo iż jej wielką fanką nie jestem) i przez jakiś czas szukałam go w różnych księgarniach oraz na aukcjach internetowych. Wreszcie, po trzech latach zdecydowałam się nabyć książkę na jednym z portali aukcyjnych (za symbolicznego piątaka!), a dziś opowiem Wam, czy warto było tyle czekać oraz poświęcić weekend na przeczytanie tej pozycji.


"Ja, Kobieta. Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało" (w wersji oryginalnej "The Body Book") to poradnik napisany przez Cameron Diaz oraz Sandrę Bark, wydany w Krakowie 2014 roku przez Wydawnictwo IUVI. Książka ma ok. 270 stron, jest szyta i ładnie oprawiona (z apetyczną i seksowną autorką-gwiazdą Hollywood, tajemniczo uśmiechającą się do swych czytelników z okładki). Niniejsza książka została podzielona na trzy części: Odżywianie, Kondycja i Umysł. Już te trzy tytuły mówią nam, o czym tak naprawdę jest ta pozycja - zasadniczo jest to poradnik o zdrowym stylu życia i fitnessie, czyli w skrócie o tym, jak zdrowo się odżywiać i utrzymywać ciało w dobrej kondycji za pomocą ćwiczeń fizycznych. 

W pierwszej części, poświęconej zdrowemu odżywianiu, autorki zawarły aż 13 rozdziałów, z których dowiemy się między innymi tego, co mówi nam nasz głód (i że generalnie warto go słuchać), dlaczego nie warto sięgać po fast foody i żywność przetworzoną, jak unikać cukrów dodanych czy też jakie bakterie są dobre dla naszego zdrowia. Ponadto, Diaz i Bark przypominają nam wiedzę zdobytą na lekcjach biologii w szkole podstawowej, dotyczącą różnych składników pokarmowych (węglowodany, białka, tłuszcze, mikro- i makroelementy) oraz procesów trawienia czy usuwania zbędnych produktów przemiany materii.


Kolejna, druga część książki traktuje o naszym ciele i kondycji. W tej sekcji znajdziemy masę przydatnych wskazówek i informacji na temat szeroko pojętego znaczenia ruchu dla naszego ciała, konsekwencji, energii pobieranej vs zużywanej, oddychania, czy też podstaw treningu. Niestety, trochę zbyt wiele miejsca poświęcono tutaj anatomii (znowu powtórka z rozrywki, czyli lekcje biologii ze szkoły podstawowej) - budowa kości, mięśni itp. Bardzo ciekawy jest z kolei rozdział 21 - "Twoje kobiece ciało", w którym Diaz opowiada o naszych częściach intymnych, PMS i miesiączce, owłosieniu łonowym, ciąży oraz seksie. Myślę, że podobnie jak w przypadku "Sztuki kochania" Wisłockiej, trzeba ten rozdział po prostu przeczytać (tak jak trzeba znać i stale dbać o nasze ciała). W moim odczuciu kolejny, 22. rozdział pt. "ABC snu" jest równie interesujący i przydatny; warto go przeczytać nawet jeśli zdecydujecie się pominąć wcześniejsze powtórki z lekcji anatomii.

Ostatnia, trzecia część poradnika, zatytułowana "Umysł. Już rozumiesz" nawiązuje do samoświadomości i samoakceptacji, podpowiada jak starzeć się z godnością, jak unikać pokus i pozbywać się złych nawyków, jak planować posiłki oraz jak wypracować dyscyplinę i przekształcić całą tę przeczytaną teorię w praktykę. 


"Ja, Kobieta" to w zasadzie fit-poradnik dla początkujących - Diaz we wszystkich rozdziałach książki zachęca do tego, by dbać o własne ciało i zdrowie oraz by przez całe swoje życie po prostu się ruszać (i nigdy, ale to przenigdy nie przestawać!). Jeśli od lat uprawiacie sporty, prawidłowo się odżywiacie i generalnie prowadzicie tzw. zdrowy tryb życia, to zbyt wiele nowego się z tej książki nie dowiecie. Jak dla mnie, powtórka z biologii była zbędna (w końcu od czego jest stary, dobry wujek Google?), aczkolwiek wybaczam autorce ze względu na sposób zaserwowania tej wiedzy - przystępnie, metodą na tzw. chłopski rozum, z ułatwiającymi całą sprawę ilustracjami. Co prawda, książka Ameryki nie odkrywa, niemniej jest całkiem przyjemną i inspirującą lekturą. Przyda Wam się zwłaszcza w momentach, gdy opuści Was motywacja do ćwiczeń czy chęć przestawienia się na tryb fit. Poza tym uważam, że warto po nią sięgnąć zwłaszcza przed znaną wielu z nas "akcją urlop" - książkę należy najpierw przeczytać, potem przetrawić i wreszcie... ruszyć swoje cztery litery i po prostu zacząć ćwiczyć. Tylko tyle i aż tyle. Ja już ćwiczyć zaczęłam, więc Was również zachęcam do podjęcia aktywności fizycznej. xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger