piątek, 5 maja 2017

Majówka w stylu hygge

Zarówno hygge, czyli duńska sztuka szczęścia, jak i styl skandynawski są mi bardzo bliskie, dlatego też majówkę postanowiłam spędzić w rodzinnym gronie nad morzem. Udaliśmy się do Sarbinowa, niewielkiej, ale uroczej miejscowości letniskowej (7 km na zachód od Mielna), gdzie znajdują się śliczne, nowo wybudowane drewniane domki w skandynawskim stylu o jakże sympatycznej nazwie Sarbidomki... :) 

Sarbidomki
Domki wybudowano w tym roku, więc są nowiutkie i jeszcze pachną drewnem, natomiast właściciele bardzo dbają o to, by w domkach było czysto, przytulnie, komfortowo i przyjemnie. Nasz domek był piętrowy, przeznaczony dla 6-7-osób; na górze znajdowały się 2 osobne sypialne, natomiast większą część dnia spędzaliśmy na dole, gdzie znajduje się salon połączony z kuchnią oraz łazienka. Niesamowite jest to, że w Sarbidomku czułam się jak u siebie w domu - zapewne po części za sprawą skandynawsko-rustykalnego wystroju, lecz przede wszystkim dzięki miłej i ciepłej atmosferze, jaka panuje w całym ośrodku.



Ogromną zaletą Sarbidomków jest również dogodna lokalizacja - zaledwie 50 m do plaży (wystarczy opuścić teren ośrodka, przejść na drugą stronę ulicy i udać się w kierunku pięknej i zadbanej piaszczystej plaży). Więcej informacji znajdziecie na stronie sarbidomki.pl

*Post nie jest sponsorowany.

Sarbinowo poza sezonem jest bardzo przyjemne, choć dało się już zauważyć pierwsze oznaki parawanningu na plaży:








Hygge w Sarbinowie
Jako że fanką wylegiwania się na plaży nie jestem (poza tym, Januszy od parawanów, ich żon Grażynek oraz hałaśliwych dzieci nie zniesę! ;), postanowiłam odwiedzić polskie morze poza sezonem, właśnie w majówkę. Pogoda nas nie rozpieszczała - było dosyć chłodno i wietrznie, dlatego większość czasu spędziliśmy w domkach. Ulubionym miejscem do przesiadywania zarówno dla nas, jak i dla naszego pieska, okazał się rozkładany narożnik tuż przy oknie, aczkolwiek siedzenie przy stole w części kuchennej oraz jedzenie domowego gulaszu z chlebem były jak najbardziej hyggelig.



Poza tym, ja jak to ja, w zimniejsze dni i wieczory oddawałam się lekturze pod kocem lub pierzynką, a w ostatni wieczór wraz z bliskimi po raz setny oglądaliśmy "Znachora". Kwintesencja hygge.


Kołobrzeg
W jeden cieplejszy dzień wyrwaliśmy się jednak na małą wycieczkę do Kołobrzegu. Zaliczyliśmy obowiązkowy spacer cholernie zatłoczoną promenadą i odhaczyliśmy tylko selfie przed molo (wiało jak  sto pięćdziesiąt, więc nie dałam rady wejść dalej!)...



Po chwili postanowiliśmy się nieco odprężyć i posilić przy dobrej kawie i dużym kawałku pysznego ciasta. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to już pewnie widzieliście fotki z Kurort Cafe - kawa oraz gorąca czekolada to po prostu poezja, natomiast szarlotka na ciepło czy ciasto czekoladowo-wiśniowe to istne niebo w gębie. Co prawda, ceny w kawiarni są dosyć wysokie, ale smak deserów oraz wystrój lokalu zrekompensują Wam wszelkie finansowe straty. Poza tym, obsługa jest przesympatyczna i niezwykle pomocna (kelnerka już na wejściu spytała, czy podać miskę z wodą dla pieska!), więc z czystym sumieniem mogę Wam to miejsce polecić. My na pewno tam wrócimy... :)





W drodze powrotnej wstąpiliśmy zobaczyć jeszcze latarnię morską w Gąskach (3 km od Sarbinowa). Ja co prawda nie weszłam po tych 200 stopniach na górę, ale zrobiłam kilka kontrolnych fotek oraz przeszłam się z Maksiem w stronę plaży. Nie muszę chyba dodawać, że było bardzo miło i oczywiście hyggelig...? ;)




Na zdjęciu poniżej Maksymilian, najbardziej zmęczony uczestnik wycieczki:


Majówka nad morzem w stylu skandynawskim była cudowna, żałuję tylko, że nie trwała tydzień. Nie wiem jak Wy, ale ja pod koniec tak krótkiego roboczego tygodnia czuję się potwornie zmęczona. Na szczęście, kolejny weekend przed nami, więc nie ma tego złego... 



Odpoczywajcie, kochani! (w ulubionym przez Was stylu), xo

20 komentarzy:

  1. Fajne domki, czuję ciepło od zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejsce wygląda bardzo ciekawie :) Masz może więcej zdjęć wnętrza domku? Chętnie pokazałabym je mojemu ukochanemu, może w końcu da się namówić na morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety więcej zdjęć wnętrza nie mam, ale możesz sobie kliknąć w link w poście i obejrzeć na stronie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam podróże nad morze o każdej porze roku, ale w miejsca niezatłoczone :) Wstaję wtedy rano i idę podziwiać wschód słońca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo romantycznie! :) wschód słońca na prawie pustej plaży brzmi jak bajka...

      Usuń
  4. Aż ma się ochotę gdzieś wyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne to domki i kawiarnia też :) Muszę zapisać w pamięci, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam Ci te miejsca, jeśli tylko będziesz w okolicy!

      Usuń
  6. zazdroszczę ci :P ja dawno nigdzie nie byłam i póki co musze czekać na urlop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to życzę Ci, byś niebawem gdzieś wyjechała... :) xo

      Usuń
  7. Ah zazdroszczę takiej majówki ;) pięknie !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger