LIFERIA Listopad 2016 - recenzja

Jak być może pamiętacie z mojego OPENBOX'a, listopadowa Liferia już na pierwszy rzut oka oczarowała mnie swoją zawartością. Jak się z czasem okazało, moje przypuszczenia co do kosmetyków z tej edycji w większości okazały się słuszne, zatem jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na ich temat, zapraszam na recenzję...


UNANI Dermo Defense face mask 100 ml
Maseczka o konsystencji lekkiego żelu i delikatnym zapachu to mój ulubiony kosmetyk z listopadowego pudełka. Stosuję ją średnio 2-3 razy w tygodniu, nakładając na 10 minut a następnie zmywając. Już po pierwszym użyciu zauważyłam, iż maska fantastycznie koi skórę, zmniejsza zaczerwienienia, poprawia nawilżenie i jędrność. Produkt jest bardzo delikatny, łatwo się zmywa, a przy tym nie zastyga i nie tworzy nieprzyjemnej skorupy na twarzy. No, a opakowanie z pompką moim zdaniem zasługuje na medal. Dla mnie bomba! Oby starczyła mi na bardzo długo...



NAOBAY Mleczko do twarzy HydraPlus 200 ml
Po kilku tygodniach używania oceniam mleczko jako bardzo przyjemne i łagodne dla skóry (ponadto, ma aż 99% naturalnych składników!). Mleczko pachnie delikatnie i ma konsystencję jedwabistego kremu. Jeśli mam być szczera, to z oczyszczaniem twarzy z brudu i makijażu radzi sobie nieco gorzej niż płyny micelarne, ale jego plusem jest to, iż nie powoduje przesuszenia czy ściągnięcia skóry. Na zimę moja skóra lubi robić się sucha, zwłaszcza na policzkach (poza strefą T), więc mleczko Naobay wpisuje się idealnie w codzienną zimową pielęgnację. Skóra po użyciu produktu jest miękka, nawilżona i przyjemna w dotyku jak pupcia niemowlaka. Jednak jest jedno ale - już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam, iż mleczko nie nadaje się u mnie do demakijażu oczu, bowiem zostawia tzw. efekt mgły, czego ja po prostu bardzo nie lubię. Zdecydowanie lepiej zmywa mi się makijaż z oka jakimś dobrym płynem micelarnym lub do demakijażu oczu.


FLOS-LEK Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy 10g
Ten żel, jak pewnie większość z Was, znam od lat i chętnie do niego wróciłam. Jest lekki i przyjemny w użyciu, aczkolwiek pozostawia na skórze pod oczami lepką warstewkę. Uwielbiam aplikować ten żel po uprzednim schłodzeniu w lodówce - cudownie koi zmęczone powieki, a przy tym nawilża skórę pod oczami. Kilka z Was pisało mi o jakichś podrażnieniach czy uczuleniach na ten żel - ja na szczęście nie mam z tym problemu. Jest to żel idealny po ciężkim dniu w pracy czy kilku godzinach spędzonych przed monitorem komputera, natomiast na dłuższą metę nie wystarczający dla skóry dojrzalszej lub z pierwszymi zmarszczkami. 




MR. SCRUBBER Kawowy Scrub do ciała 100g
Jak widać na załączonym obrazku, opakowanie po kilku użyciach wygląda jak po jakiejś klęsce żywiołowej i trochę szpeci moją łazienkę. Minusem jest kiepska wydajność (użyłam go raptem 3 czy 4 razy) oraz fakt, że potwornie brudzi całą wannę i kafelki wkoło. Plusem jest bogaty, naturalny skład (oprócz kawy, której zapach dominuje w tym peelingu, mamy tu także olej z pestek winogron, z orzeszków makadamia, arganowy, z awokado, oliwę z oliwek oraz masło shea) oraz dogłębne złuszczenie, wygładzenie i nawilżenie skóry całego ciała. Nie trzeba już po nim używać balsamu, bowiem pozostawia na skórze lekko tłusty, nawilżający i odżywczy film. 


VG Professional - Foundation Studio Fix (20 g) 
Puder mineralny w kompakcie w odcieniu 101 okazał się dla mnie zdecydowanie za ciemny, więc na razie nie jestem w stanie go używać - poczekam jeszcze do wiosny/lata, a potem ewentualnie dam Wam znać, czy się sprawdził. Na razie nałożony na twarz tworzy nieprzyjemny wizualny efekt maski, więc stwierdziłam, że nie będę się ośmieszać ani nikogo straszyć. Na razie zostawiam bez opinii.



***
Pudełko listopadowe oceniam bardzo dobrze. Pierwsze wrażenie, czyli zachwyt, w zasadzie trwa do dziś; jestem ogromnie zadowolona z możliwości przetestowania tak ciekawych i unikatowych na naszym polskim rynku kosmetyków. Moim ulubieńcem jest maska hiszpańskiej marki Unani, ponieważ cudownie nawilża i koi moją skórę, poza tym bardzo przyjemnie używa mi się mleczka Naobay (choć kremik nawilżający z poprzedniej edycji to była po prostu petarda!) i żelu polskiej marki Flos-Lek. Scrub kawowy był ciekawym produktem, ale trochę drażnił ze względów (nie)estetycznych. :) Generalnie, rewelacyjne jest to, iż dzięki Liferii miałam okazję poznać wiele nowych produktów oraz marek - szczególnie zainteresowała mnie oferta hiszpańskich marek Naobay i Unani oraz ukraiński Mr.Scrubber - te produkty pasują zarówno do mojego rodzaju skóry, jak i sposobu jej pielęgnacji. Uważam, iż drugie pudełko było jeszcze lepsze od pierwszego, ponieważ jest w nim mniej kosmetyków kolorowych (a te zazwyczaj w tego typu pudełkach mają nieodpowiednie dla nas kolory), a ponadto mamy w nim praktycznie same produkty pełnowymiarowe, które wystarczą na bardzo długo.

Aktualnie w sprzedaży znajdziecie pudełko grudniowe, a w nim m.in. takie rarytasy, 
jak żel aloesowy i maska w płachcie marki Mizon! Możecie je nabyć TUTAJ.

LIFERIA.PL

Dajcie znać, czy już się skusiłyście i który kosmetyk najbardziej Wam się spodobał, xo


15 komentarzy:

  1. Niejednokrotnie widziałam już na blogach recenzje tych pudełek i stwierdzam, że jak na razie są to pudełko z najlepszą zawartością, jeśli chodzi o boxy urodowe. Shiny i Glossy mogą się przy Liferii "schować" :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Peling chętnie wypróbuję, myślałam że ten puder będzie lepszy bo wizualnie wygląda super. Natomiast mleczko do twarzy nie jest dla mnie bo takie produkty mi nie służą. Żel pod oczy miałam i taki średni był wolę zwykle kremy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię że jest zły- dla mnie po prostu odcień nieodpowiedni:/

      Usuń
  3. Liferia porządnie podchodzi do swoich pudełek :) pierwsze tyłka nie urwało , ale drugie już bardzie za to grudniowe jak najbardziej mój gust :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się że to za sprawą kosmetyków Mizon ;)

      Usuń
  4. Peeling kawowy u mnie poszedłby dalej - nienawidzę tego zapachu, ale reszta w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapach kawy na szczęście bardzo lubię ☕

      Usuń
  5. Liferia to chyba jedno z lepszych pudełek dostępnych obecnie na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę - na pewno najlepsze z tych niespodziankowych ;)

      Usuń
  6. Kawowy peeling! Jak ja to uwielbiam :D
    Pudełeczko jak dla mnie na duży plusik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nam wpadł w oko :)
      PS Zapraszamy na mysi blog, gdzie ruszył KONKURS, w którym do wygrania są dwa wybrane etui do smartfona (dla zwycięzcy i jego przyjaciela).

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger