BLOGMAS #4 Zapach Świąt 2016: KRINGLE CANDLE Gold & Cashmere

W tym roku moje Święta będą pachniały nie tylko piernikami i ciastem z orzechami, ale również nutami kilku świec zapachowych, które niedawno wpadły w moje posiadanie, a które oczywiście już sobie popalam w tajemnicy... ;) 


Po pierwsze, przy okazji zakupów w sklepie internetowym H&M, zamówiłam sobie na promocji świeczkę o zapachu cynamonu (Scented Cinnamon Candle). Myślałam, że będzie to zapach zbliżony do Christmas Candy z Polskich Świec, ale niestety wypada przy nim blado. Przede wszystkim, pachnie słabo i jednowymiarowo - oprócz mdłego aromatu cynamonu, nie znajdziemy tam nic więcej. Na szczęście, za świeczkę dałam jedynie 4,90, więc przynajmniej wykorzystam słoiczek, który jest całkiem sympatyczny i na pewno przyda mi się do przechowywania jakichś drobiazgów w kuchni. Po drugie, przy okazji wizyty w Kwiaciarni Prowincjonalna w Częstochowie, zakupiłam wosk Yankee Candle o zapachu Tarte Tatin, z myślą o podarowaniu komuś jako pachnący dodatek do prezentu gwiazdkowego (choć cały czas się waham, czy go sobie jednak nie zostawić ;) Ponadto, dzięki mikołajkowej wymiance, dostałam w prezencie dwie małe świeczki marki Kringle Candle, których byłam ciekawa od dłuższego czasu. Obydwa zapachy są typowo zimowe i świąteczne. Pierwszy z nich to Cozy Christmas (z ang. Przytulne Święta), natomiast drugi to Gold & Cashmere (Złoto i Kaszmir). Cozy Christmas odpaliłam sobie na razie tylko raz i to na krótko, ale zostawię jeszcze na święta, by przywołać klimat ogniska tudzież wieczoru pod kocem przy kominku... a tymczasem zapraszam Was na moje wrażenia odnośnie ukochanego zapachu tego miesiąca, a mianowicie Kringle Candle Gold & Cashmere...


Gold & Cashmere to zapach, który od razu skradł moje serce, i już wiem na milion pięćset procent, że prędzej czy później zakupię sobie wersję pełnowymiarową w szkle. Mała świeczka ma gramaturę 52 g i wystarczy na ok. 12 godzin palenia. Dostępna jest m.in. tutaj.



Złoto i Kaszmir kojarzą mi się przede wszystkim z bogactwem i luksusem oraz produktami dobrej jakości, z tzw. wyższej półki. Kaszmir to w moim odczuciu synonim otulenia miękkim szalem lub ciepłym swetrem o niezwykle delikatnej fakturze i wysokiej jakości wełny. Złoto z kolei to surowiec typowo biżuteryjny, jednak pozbawiony jakichkolwiek konotacji zapachowych. Tak czy inaczej, już sama nazwa Gold&Cashmere przywodzi na myśl nuty ciepłe i otulające, takie, które dadzą nam przyjemne doznania i rozgrzeją w chłodne dni. Znajdziemy tutaj słodkie aromaty wanilii i owoców cytrusowych (domyślam się, że głównie są to pomarańcze), przyprawione nieco cięższymi aromatami piżma i drzewa sandałowego. W moim odczuciu jest to mieszanka idealnie wyważona i subtelnie słodka; nie przytłacza i nie męczy, ani też, co gorsza, nie powoduje bólu głowy; w przyjemny i delikatny sposób roznosi się po mieszkaniu, dodając mu nie tylko przytulności i słodyczy, ale również finezyjnego sznytu i wyrafinowania.


Dla mnie zaskakujący jest fakt, iż z wiekiem coraz bardziej lubię takie słodkie i otulające nuty. Kiedyś otaczałam się zapachami określanymi jako "świeże" i "lekkie", a dzisiaj coraz częściej sięgam po aromaty wanilii i słodkich owoców. Cóż, starość, nie radość! ;) Niemniej, gorąco wam polecam wypróbować zapach Gold&Cashmere od Kringle, gdyż dzięki niemu zima oraz święta upłyną wam pod znakiem ciepła, dostatku i... luksusu. Ja osobiście bardzo się cieszę, że właśnie tak zapamiętam zapach Świąt 2016... :-) xo


27 komentarzy:

  1. To kolejny wpis w którym czytam o zachwytach tym zapachem. Mam na oku kilka innych od Kringle, więc może i ten do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wiem, czy to jest zapach dla Ciebie, kochana! Może Ci się nie spodobać ;)

      Usuń
    2. Właśnie też o tym pomyślałam, bo jednak jest dość słodki i ciężkawy zapach. Ale z drugiej strony męskie klimaty też nie zawsze takie świeże są ;)

      Elfie bardzo się cieszę, że zapach Ci się spodobał - strzelałam trochę w ciemno :)

      Usuń
    3. Marta, zapach jest boski - na pewno kiedyś go jeszcze dorwę w wersji pełnowymiarowej :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Tarte Tatin ;) mam w świecy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja może też się skuszę na świecę... :)

      Usuń
    2. Jest naprawdę mocna i czuć w niej więcej cynamonu niż w świecy.

      Usuń
  3. To kochana nie starość, a pewien rodzaj dojrzałości :D Ja przykładowo kiedyś wybierałam tylko lekkie i słodkie perfumy, a teraz częściej decyduję się na coś bardziej skomplikowanego i z jakaś oryginalną nutą zapahową, która dawniej była nie do przyjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojrzałość, powiadasz... dobrze wiedzieć! :D

      Usuń
  4. Cóż... ja nadal lubię lekkie i świeże ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę natychmiast powąchać Gold&Cashmere;).
    Właściwie to jestem pewna, że zapach jest obłędny:).
    Wesołych świat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, myślę, że Tobie by się zapach spodobał! Wesołych Świąt! :)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem, czy i mi zmieni się zapachowy gust. Teraz też stawiam głównie na lekkie, świeże i owocowe zapachy, chociaż czasem staram się przekonać do czegoś cięższego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak... na razie jesteś bardzo młodziutka, więc ciesz się tym, co lekkie, świeże i owocowe! xo ;)

      Usuń
  7. Piękny jest Gold Cashmere :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gold Cashmere bardzo mnie zaciekawił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem w nim zakochana bez pamięci! :)))

      Usuń
  9. Mnie się bardzo podobają waniliowe nuty, niestety nie mogę ich używać...
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda! Domyślam się, że po wanilii boli Cię głowa?
      PS. Bardzo mi miło + witam w gronie czytelników :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger