PILOMAX: Aloes WAX - maska regenerująca do włosów cienkich

Po badaniu trychologicznym na konferencji Meet Beauty w kwietniu tego roku przywiozłam do domu maskę przeznaczoną do mojego rodzaju włosów (tj. cienkich i wymagających regeneracji) oraz skóry głowy (ze skłonnością do łojotoku). Mowa tu o aloesowej masce regenerującej do włosów cienkich Aloes WAX od laboratorium PILOMAX. Maski używałam raz na tydzień (a czasami dwa) po uprzednim umyciu włosów specjalnym szamponem oczyszczającym tej firmy i pozostawiałam na włosach przez 30 minut, a jeśli nie miałam zbyt dużo czasu, chociaż na kwadrans. Dzisiaj przyszedł czas na moją recenzję po półrocznym używaniu tego produktu.


Maska znajduje się w białym plastikowym słoiku o pojemności 240 ml. Jak widać na zdjęciach, opakowanie jest dosyć spore, przyjemne dla oka, a do tego zawiera wszelkie niezbędne dla konsumenta informacje, takie jak obiecane działanie, sposób stosowania czy skład. I to właśnie z opakowania dowiemy się, iż maska ma przede wszystkim nadawać włosom objętości i sprężystości bez obciążania, nawilżać włosy i skórę głowy przy jednoczesnym regulowaniu wydzielania sebum. 


Maska ma postać średnio gęstego kremu o zielonkawym zabarwieniu i, co dla mnie najgorsze, bardzo dziwnego, męskiego zapachu. Spodziewając się przyjemnej, lekkiej aloesowej woni, będziecie potwornie rozczarowani; zapach jest sztuczny i bardzo duszący, a co więcej, wyczuwam go nawet po zmyciu maski i wysuszeniu głowy (notabene, skład produktu bazuje na sporej ilości alkoholu, mamy tu zaledwie 2 ekstrakty roślinne: sok z liści aloesu oraz ekstrakt z lawsonii bezbronnej, zwanej także krzewem hennowym).


* Zdjęcia maski wykonane w maju, gdy maska była wówczas jeszcze nie używana.


Jeśli chodzi o działanie produktu, to powiem szczerze, przez ponad 4 czy 5 miesięcy szału nie było. Miałam wrażenie, że maska po prostu nie robi nic (oczywiście, nie wspominając o irytowaniu moich wrażliwych nozdrzy męskim i sztucznym zapachem :/). Nie zauważyłam ani regeneracji, ani zwiększenia objętości, no, może jedynie lekkie nawilżenie i blask. W ostatnim miesiącu stosowałam szampon oraz kurację słynną wcierką Jantar, po których stan moich włosów znacznie się poprawił. Są one teraz grubsze, bardziej zregenerowane i mają większą objętość. Jednak czy jest to zasługa tejże aloesowej maski Aloes WAX? Nie sądzę. Jeśli przez 5 miesięcy męczyłam się z nią, nie widząc efektów, to wnioski nasuwają się same - jest to po prostu kosmetyk raczej słaby i zbędny w mojej łazience. Do kosza! xo

36 komentarzy:

  1. U mnie maska kamille z pilomax sprawdza się świetnie. Tej będę unikać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że kamille to wersja z rumiankiem? Super, że zdała egzamin u Ciebie:)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie zadziałała jak powinna

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, jesli przez 5 miesięcy nie zauważyłam poprawy to na pewno jest beznadziejna ;) Aczkolwiek każdy ma inną strukturę włosa i komuś może podpasowac ;)
    http://kobiecomania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale jestem zawiedziona głównie dlatego, że trycholog z firmy dobrała tę maskę właśnie pod mój rodzaj włosów!

      Usuń
  4. Szkoda, że się nie sprawdziła.Ja jej nie miałam i na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że taki bubelek... Ja czasami widzę poprawę po 2 tygodniach używania maski, po 5 miesiącach nie ma dla niej żadnej nadziei :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem to już nawet po pierwszym użyciu widzę zmiany na głowie, jak np. w przypadku maski lnianej z Sylveco :)

      Usuń
  6. Mnie jej zapach bardzo odpowiada i głównie z tego względu ją zużywam :D Dla włosów faktycznie nie robi nic szałowego. Moje jedynie odrobinę łatwiej po niej rozczesać. Ale wspomniana regeneracja zupełnie leży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zapachów, to zauważyłam, że lubimy totalnie różne nuty ;) a działanie tej maski, jak sama wiesz, słabiutkie... :/

      Usuń
  7. ta wersja niekoniecznie mnie zachwyciła. Za to do włosów ciemnych bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją trzymałam w kolejce po tej, ale potem rozjaśniłam włosy i oddałam teściowej - teraz żałuję, że jej nie spróbowałam przed aloesową...

      Usuń
  8. Mam kilka kosmetyków tej marki, ale też nie są dla mnie jakieś mega szałowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam jedynie szampon głęboko oczyszczający, do stosowania przed tymi maskami Wax :)

      Usuń
  9. Szkoda, zapowiadał się ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wiązałam z nim spore nadzieje...

      Usuń
  10. Szkoda, że nie sprostał oczekiwaniom. Mam kilka produktów tej firmy, ale jak na razie czekają w zapasach. Mam nadzieję, że spiszą się jako tako na moich wymagających włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciekawa jestem bardzo - próbuj koniecznie!

      Usuń
  11. Jestem zaskoczona Twoją opinią....u mnie szampon i maska sprawdzają się rewelacyjnie. Poleciłam ją nawet swoim znajomym i nikt nie powiedział ani jednego złego słowa na ich temat....mało tego stosują je cały czas :). W jedej kwestii zgodzę się z Tobą. Chodzi mi tu o jej zapach.....faktycznie jest troszkę męski. ...ale dla efektów, które udaje mi się uzyskać jestem w stanie zapomnieć o tym małym szczególe. A teraz po krotne o efektach: a więc moje włosy są po nich bardziej nawilżone, pełne blasku i sprężystości zdecydowanie widać jak podnoszą się u nasady. Fryzura wygląda świeżo i bardzo naturalnie jak po wyjściu od fryzjera. W moim odczuciu jest to doskonały produkt.....warto samemu sprawdzić i się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że jesteś zadowolona! Owszem, u mnie też dało się zauważyć nawilżenie, blask i sprężystość, ale poza tym, bez rewelacji - wcześniej miałam maskę Sylveco, która była fenomenalna i mając takie porównanie, z tej nie jestem zadowolona; przede wszystkim, u mnie w kwestii objętości czy regeneracji włosów ta maska nie zrobiła nic. Szampon Pure Wax z kolei jest świetny, myślę, że napisze o nim jeszcze w niedalekiej przyszłości. pozdrawiam!

      Usuń
  12. Jestem zaskoczona opinią, ja kocham Pilomax i tą odżywkę miałam. Byłam z niej bardzo zadowolona. Pamiętam, że włosy były po niej lekkie i objętość też była znacznie większa. Mam loki, które usilnie zapuszczam i robią się już ciężkie, a po tej masce było fajnie. DO tego jest turbo wydajna, i fajnie pachnie. Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak każdy ma inne włosy :) fajnie, że u Ciebie się sprawdziła.

      Usuń
  13. Szkoda, że maska nie spisała się na Twoich włosach tak jak powinna. Ja z moimi włosami mam taki problem, że są bardzo grube i puszyste, więc wskazane są produkty, które ujarzmią problematyczną czuprynę;).
    Pozdrawiam Justynka:).

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ją w zapasach i jestem ciekawa, jaka będzie moja opinia na jej temat... Moje włosy zazwyczaj lubią kosmetyki Pilomaxu i dobrze na nie reagują, ale czuję, że aloes może spuszyć moje cienkie kosmyki - tym bardziej, że ostatnio wilgotność powietrza jest naprawdę spora ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, będę czekać na Twoją opinię! :)

      Usuń
  15. mialem i spektakularnych efektow nie zauważyłem

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam maskę z tej firmy ale do włosów ciemnych i bardzo sobie chwale :)Szkoda że u ciebie ta maska się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam tę do włosów ciemnych (chyba z kawą) i trochę żałuję, że od niej nie zaczęłam, bo jest podobno lepsza. Teraz mam blond i tamtą wydałam...

      Usuń
  17. Miałam tą maskę, solo z moimi włosami nie robiła absolutnie nic... W dodatku zapach zupełnie nie aloesowy.. Zużyłam ją dodając kwas hialuronowy i ekstrakt z aloesu. Mam w zapasach jeszcze wersję do włosów jasnych, ale nie spieszno mi do otwierania jej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rozumiem; ja aby ją zużyć, dodawałam do niej pod koniec odrobinę maski Cureplex, która ma bardzo słodki i przyjemny zapach, a działa regenerująco i wzmacniająco ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger