ORGANIC OCEAN - moje pielęgnacyjne odkrycie lata 2016!

Witajcie! Nie będę dzisiaj kolejną blogerką piszącą o tym, co warto kupić na promocji w Rossmann'ie. BEZ KOMENTARZA. Dziś mam dla Was za to post o prawdziwych perełkach pielęgnacyjnych, które odkryłam latem 2016 roku,  a mowa tu o kosmetykach naturalnych marki Organic Ocean, które otrzymałam w czerwcu na spotkaniu Beauty by Bloggers od sklepu esentire.pl.


Jak widzicie na zdjęciu powyżej, w moje łapki trafiły trzy produkty: 

1) Enriched Hand Cream - Wzbogacony krem do rąk 100 ml KLIK
2) Body Lotion - Balsam do ciała 100 ml KLIK
3) Anti-Aging Relaxing Beauty Mask - Relaksująca Maska Upiększająca 100 ml KLIK

Wszystkie trzy kosmetyki znajdują się w opakowaniach o pojemności 100 ml, które mają bardzo podobną niebiesko-białą szatę graficzną (krem do rąk oraz balsam do ciała są do siebie bliźniaczo podobne i kosztują 29 zł bez promocji, natomiast maska do twarzy ma opakowanie z praktyczną pompką i kupimy ją w cenie regularnej 38 zł). Szczegółowe składy tych kosmetyków (wszystkie posiadają certyfikat ECOCERT i zawierają aż ok. 90% surowców organicznych!) oraz obietnice producenta znajdziecie w linkach powyżej, ja natomiast chciałabym się skupić na moich wrażeniach odnośnie ich konsystencji, zapachu i przede wszystkim działania.

Krem do rąk & Balsam do ciała

Oba produkty są dla mnie bardzo podobne, i to zarówno pod względem opakowań, składów, zapachu, jak i działania na moją skórę. W swoim składzie mają m.in. sok z liści aloesu (na 1. miejscu), masło shea, oliwę z oliwek, olejek jojoba, czy algi (m.in. Pelvetia Canaliculata, która stymuluje produkcję kolagenu i elastyny). Co do zapachu, to nie jest to nic szczególnego, powiedziałabym raczej, że jest to neutralny zapach emolientów, natomiast konsystencja podobna, dosyć gęsta, kremowa. Oba produkty trzeba chwilę rozsmarować na skórze, natomiast nie wchłaniają się one od razu, jeszcze przez parę/paręnaście minut zostawiając na skórze wyczuwalny lekko tłusty film.

Krem do rąk:

          
Balsam do ciała:


Działanie obu kosmetyków oceniam bardzo podobnie: po regularnym stosowaniu skóra jest cudownie nawilżona (a przy tym lekko natłuszczona), pełna blasku, mięciutka jak pupcia niemowlaka, ładnie napięta i jędrna; wygląda młodo i zdrowo :) Krem i balsam nie uczulają, są bardzo łagodne, a przy tym łagodzą wszelkie podrażnienia, takie jak oparzenie czy zaczerwienienie skóry tuż po depilacji.

Jedyny minus, jaki dostrzegam, to srebrna zakrętka, która nie jest zbyt wygodnym rozwiązaniem (pompka lub choćby zamykanie typu klik są moim zdaniem znacznie bardziej na miejscu w tego typu produktach). No i jeśli chodzi o balsam do ciała, to 100 ml tubka zdecydowanie zbyt szybko się kończy - jeśli smarujecie się regularnie, to może posłuży Wam na max 2 tygodnie...


Maska do twarzy to kosmetyk, w którym jestem absolutnie zakochana! Na uwagę zasługuje fakt, iż producent wyposażył opakowanie w bardzo solidną i wygodną pompkę, która niezwykle ułatwia dozowanie produktu (szkoda, że krem do rąk oraz balsam takowej nie mają!). Maska jest niezwykle wydajna, ma dosyć podobną konsystencję i zapach jak krem do rąk czy balsam do ciała. 


Maseczkę nakładam na twarz raz na 1-2 tygodnie, zazwyczaj w weekend, gdy mam nieco więcej czasu (taki zabieg pielęgnacyjny powinien trwać ok. kwadransa) i gdy moja skóra domaga się takiej dawki relaksu i odmłodzenia. Maska jest kremowa i delikatna, a zatem bardzo przyjemna w aplikacji; nie zastyga ani nie ściąga skóry tak jak np. maski na bazie glinek, zatem stosowanie jej to czysta przyjemność! Gdy zmywam ją z twarzy po zalecanym kwadransie, moja skóra jest wypoczęta, zregenerowana i promienna, dobrze nawilżona, pełna blasku, jędrna oraz bardzo miękka i wręcz jedwabista w dotyku. Jest to mój hit pielęgnacyjny,  a jak już zapewne wiecie, uwielbiam traktować swoją skórę peelingiem i dobrą maską minimum raz czy dwa razy w tygodniu. Jeśli również lubicie tak dbać o skórę, to ta maska jest naprawdę godna polecenia. Dla mnie jedno z większych odkryć pielęgnacyjnych 2016 roku! :)


***
Opisane przeze mnie kosmetyki Organic Ocean pochodzą ze sklepu esentire.pl, któremu bardzo serdecznie dziękuję za możliwość ich przetestowania :)

esentire.pl

Gorąco polecam Wam tam zajrzeć, gdyż sklep oferuje bogaty asortyment naturalnych i ekologicznych produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, a nawet markowe perfumy w niższych cenach. Znajdziecie tam swoje ukochane produkty i marki (m.in. Batiste, Clochee, Sylveco, Mokosh, Orientana etc.) oraz odkryjecie mnóstwo ciekawych nowości. Jeśli jesteście z Częstochowy lub okolic (tak jak ja ;), to swoje zamówienie możecie odebrać osobiście w siedzibie firmy. Jeśli nie, to bez problemu dostarczy je Wam poczta lub kurier pod same drzwi. Dodatkowym atutem jest pakowanie zakupionych tam produktów w przeurocze firmowe pudełka (jak na zdjęciu poniżej, tuż za kosmetykami). Ja byłam zachwycona!  :)

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Składy znajdziesz pod linkami, które podałam przy nazwach produktów :)

      Usuń
  2. maseczka najbardziej mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta maseczka do twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No maseczka jest rewelacyjna, naprawdę warto ją wypróbować :)

      Usuń
  4. Na maseczkę miałabym największą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam wiele kremów do rąk jak każdy z Nas, szukam dla siebie nowości i widzę, że ją znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli szukasz dobrego kremu do rąk, oprócz Organic Ocean polecam Ci również ten z Honey Therapy (pisałam o nim kiedyś, jest genialny) - http://esentire.pl/pl/p/Honey-Therapy-Krem-do-rak-z-miodem-i-propolisem-Wanilia-70-ml/3734

      Usuń
  6. Też sobie odpuściłam wpisy o promocjach - na początku to wydawało się rzadkie, okazyjne, teraz drogerie się ścigają kto odejmie więcej :D
    Marki nie znam, ale stosunek składu do ceny jest baaaaardzo zachęcający - może za jakiś czas skuszę się na maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto :) świetne składy i działanie to jest to, co tygryski lubią najbardziej!

      Usuń
  7. maskę bardzo chętnie bym bliżej poznała, bo dawno nie miałam czasu na maseczkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie kosmetyki właśnie uwielbiam i takich poszukuję w internetach :) Teraz sama mam na nie mega ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie teraz się nimi maziam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny sklep, koszyk już zapakowany, a ja dumam, czy aby na pewno wszystko potrzebuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska z pompką to genialne rozwiązanie! Chętnie bym ją spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa seria i ta maseczka :) Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, świetne składy :) Zapiszę te kosmetyki na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. teraz wszystko organic hahaha ale trzeba przyznac ze wiekszosc z tych kosmetykow sa rzeczywiscie dobre, nie wiem jak ta marka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, a marka organic ocean jest bardzo ok :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger