Jak przygotować skórę na słońce i redukować oznaki fotostarzenia się skóry? - SESDERMA Repaskin Serum

Jak już zapewne wiecie, od kilku lat walczę z przebarwieniami posłonecznymi. Podstawą mojej pielęgnacji w sezonie wiosenno-letnim stanowi dobry krem nawilżający z wysokim filtrem (SPF 50). Przed kremem uwielbiam stosować również serum, które rozjaśnia przebarwienia i/lub niweluje negatywne skutki działania promieni słonecznych na skórę. Zazwyczaj jesienią sięgam po produkty z witaminą C albo z kwasami, jednak w tym roku mam produkt, który można stosować również latem - jest to liposomowe naprawcze serum marki Sesderma - Repaskin Mender Facial Liposomal Serum.


OPIS PRODUKTU

W skrócie, Repaskin Mender Facial Liposomal Serum to serum liposomowe stanowiące bazową terapię przeciw fotostarzeniu. Zawiera enzymy naprawiające uszkodzenia komórkowe, spowodowane promieniowaniem UV. Ma działanie naprawcze i prewencyjne, przed i po ekspozycji na słońce.

Składniki aktywne:
- Filtry fizyczne, chemiczne i biologiczne (zielona herbata)
- Fotolizy i enzymy reparacyjne

Stosowanie:
Wmasować w skórę do wchłonięcia. Stosować 1-2 razy dziennie.

SKŁADNIKI/INCI:


Produkt możecie kupić TUTAJ w cenie 162,50 zł/30 ml.

OPAKOWANIE

Na początek powiem, że produkt ten absolutnie mnie oczarował już od pierwszego użycia. Jeśli tak jak ja, jesteście estetami i lubicie, gdy kosmetyki oprócz cudownych właściwości, mają też ładne opakowania, to tutaj na pewno będziecie miło zaskoczeni. Serum zamknięto w elegancką buteleczkę z ciemnego szkła (pojemność 30 ml), wyposażoną w pipetkę, która ma ułatwiać aplikację oraz czynić ją bardziej higieniczną; butelka oryginalnie była zapakowana w kartonowe pudełko, na którym producent umieścił takie informacje jak adresy i siedzimy firmy, nazwa produktu, składniki oraz krótkie działanie i zastosowanie w kilku językach: m.in. angielskim, hiszpańskim, polskim, czy rosyjskim. W środku kartonowego opakowania znajdziemy również karteczkę z dokładniejszym opisem i działaniem serum oraz innych produktów z linii Repaskin.


ZAPACH, KONSYSTENCJA, WCHŁANIANIE

Już przy pierwszym kontakcie, serum uwodzi słodkim, kwiatowo-owocowym zapachem. Ma cudownie lekką konsystencję, łatwo rozsmarowuje się na skórze i błyskawicznie wchłania. Jedyną rzeczą, do której można się doczepić w aspekcie aplikacji produktu, jest pipetka, która niezbyt dobrze nabiera serum; zazwyczaj sporo kosmetyku zostaje na szyjce butelki, a w pipetce jest go za mało, w związku z czym aplikację trzeba ponawiać (wg zaleceń producenta, idealna "porcja" kosmetyku to 4 krople). Jak to zwykle bywa w przypadku tego typu produktów, serum pozostawia nieco lepki film na skórze, jednak ja nie mam z tym problemu, gdyż zawsze potem smaruję buzię kremem nawilżającym. 



DZIAŁANIE

Działanie produktu zauważyłam już po pierwszym zastosowaniu. Cera była niezwykle promienna i rozświetlona, z tzw. efektem glow. Po tym pierwszym razie wiedziałam już, że z przyjemnością będę smarować twarz produktem, ale początkowo używałam go głównie na noc, pod krem nawilżający. Dopiero po jakimś czasie doczytałam, iż kosmetyk nadaje się także do stosowania na dzień, więc smarowałam się nim również rano, pod krem marki Obagi z SPF 50. Dzięki stosowaniu serum wraz z kremem Obagi o faktorze 50 zauważyłam, iż po ekspozycji na słońce nie mam nowych przebarwień na skórze, co jest dla mnie niezwykle istotne. Jeśli natomiast przesadzę z opalaniem, to serum ma za zadanie naprawić wszelkie szkody - o tym jednak przekonam się w najbliższych dniach, ponieważ jutro jadę na zaległe wakacje, i z pewnością zamieszczę aktualizację...

Plusy:
  • ładne, niezwykle eleganckie opakowanie (butelka z ciemnego szkła wyposażona w pipetkę)
  • pięknie pachnie (jest to słodko-kwiatowy zapach)
  • lekka konsystencja
  • szybkie wchłanianie
  • rewelacyjne działanie na skórę: produkt przygotowuje skórę do ekspozycji słonecznych, zaś po, naprawia uszkodzenia na poziomie DNA; ponadto, rozświetla i wyraźnie odmładza
  • można go stosować również latem, nie tylko na noc, ale i przed ekspozycją na słońce - serum ma przygotowywać skórę na działanie promieni UV oraz dodatkowo ją naprawiać po opalaniu
  • nie podrażnia ani nie uczula
  • nadaje się do różnych typów skóry. 

Minusy:
  • szklane opakowanie jest trochę ciężkie i może się stłuc, co jest niezbyt praktyczne w trakcie podróży
  • pipeta niezbyt precyzyjnie nabiera serum z buteleczki
  • cena w stosunku do wydajności dość wysoka (162,50 PLN/30 ml) 
  • ograniczona dostępność (głównie gabinety medycyny estetycznej i sklepy online).



Serum liposomowe marki Sesderma idealnie wpisało się w moją letnią pielęgnację oraz walkę, a w zasadzie zapobieganie powstawaniu nowych przebarwień posłonecznych. Jestem naprawdę zadowolona z efektu promiennej, młodziej wyglądającej skóry oraz z ochrony przed promieniami słonecznymi oraz działania naprawczego. Niestety, wszystko, co dobre, za szybko się kończy... na szczęście, zostało mi go jeszcze trochę w opakowaniu (ok. 1/4), więc leci ze mną jutro na wakacje! Mając go ze sobą, jestem o wiele spokojniejsza i wiem, że słońce nie będzie już dla mnie takie straszne - nawet, jeśli wyrządzi mi jakieś szkody - serum Sesderma je szybko i efektywnie naprawi! :-)


***
Produkt marki Sesderma otrzymałam podczas spotkania Beauty by Bloggers w Częstochowie (relacja TUTAJ) od kliniki i sklepu LEMONE (KLIK)Klinika Lemone - wszystkie preparaty dla piękna w jednym miejscu, jako jedna z niewielu w Polsce, posiada możliwość dystrybucji w sieci suplementów i dermokosmetyków renomowanych firm. 

sklep.lemone.pl

Serdecznie dziękuję za wszystkie produkty otrzymane od Lemone i zachęcam do kliknięcia w poprzednie recenzje:


Pozdrawiam cieplutko, pakując się na długo wyczekiwany urlop... xoxo

24 komentarze:

  1. przyznam,ze nie znam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To serum mocno mnie zainteresowało, ale ta cena... szkoda, że aż tak wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę, ale za tą cenę wolę coś w pełni naturalnego :) Zapraszam Cię do mnie na konkurs, do wygrania mam nadzieję fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie miała problemów ze skórą, to zapewne też wybierałabym tylko naturalne produkty, ale niestety większość z nich na hiperpigmentację po prostu nie działa - przetestowałam już różne olejki, kremy. sera, maski itd. Dermokosmetyki w tym przypadku sprawdzają się najlepiej.

      Usuń
  4. Lubię tego typu sera, mam aktualnie dwa sera , co prawda zupełnie inne bo jedno z witaminą c drugie z retinolem, ale działanie mają równie dobre jak to :) cena niestety nie na mój portfel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam serum z wit. c i z retinolem, ale będę ich używać dopiero jesienią, gdy promienie słoneczne przestaną atakować skórę...

      Usuń
  5. Nie znam, ale serum jest bardzo kuszące :) Miłych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam sera z wit C :)

      Usuń
    2. Ja też, a to można stosować przed i po opalaniu :)

      Usuń
  6. Moją opinię o tym serum już znasz :) Też go polubiłam, mam podobne zdanie co do pipety, dużo produktu osiadało na niej, a mniej w środku. Mam już końcówkę i teraz w ogóle nie mogę już nabrać produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie dobija dna, ale musiałam przelać do małego słoiczka - teraz nabieram pipetką z niego i jest ok. Tak czy inaczej, opakowanie eleganckie, ale nie do końca praktyczne.

      Usuń
  7. This is such a great post! Have a nice weekend:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie serum to podstawa w dobrej pielęgnacji skóry. :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdyby nie ta cena - sięgnęłabym :P Na razie mam serum z witaminą C i działa u mnie naprawdę fajnie. Jak zużyję serum z kwasem Bielendy to sięgnę chyba po te z witaminą E z LIQ CC :) Wiele osób pozytywnie wypowiada się na ich temat, a witamina E pozwala szybciej goić się skórze, co u mnie jest efektem baaardzo pożądanym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Bielendy jestem mega ciekawa tego super power mezo serum, ale na razie mam w zapasach 2 sera z wit. c i jedno z retinolem, i jesienią będę się nimi odmładzać :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger