piątek, 22 lipca 2016

BEAUTY FESTIVAL, czyli beGLOSSY lipiec 2016

Pudełko czerwcowe beGLOSSY o nazwie Skin Factory okazało się dla mnie trochę oszukane i praktycznie bezużyteczne (zawierało głównie miniaturki, kolejną już mini-rękawiczkę do demakijażu GLOV, pełnowymiarowy szampon do włosów Sessio oraz prezent VIP-błyszczyk L'Ambre w totalnie nie moim kolorze). Pudełko przyszło do mnie akurat w moje urodziny, więc nie chciałam się denerwować i po prostu schowałam je do szuflady, nawet nie pokazując Wam jego zawartości. W tym miesiącu jednak wracam do Was po przerwie z openbox'em najnowszej, lipcowej edycji beGLOSSY - tym razem jest to pudełko nawiązujące do popularnych w okresie letnim festiwali o bardzo przyjemnej nazwie Beauty Festival



1. AUSSIE Suchy szampon do włosów Festival Fresh; 17 zł/180 ml.

Suchy szampon zawsze chętnie przetestuję. O tej marce słyszałam niezbyt pochlebne opinie, ale mimo to jestem ciekawa i chcę się przekonać sama. Spoko produkt, z pewnością wykorzystam...


2. CATRICE Lakier do paznokci w odcieniu 18 Bloody Mary To Go; 10,50 zł/10 ml.

Mam w domu wystarczającą ilość lakierów, tym bardziej w kolorze czerwonym, więc chyba podaruję go bliskiej osobie...


3. YASUMI Krem do twarzy z kwasem laktobionowym Lactobionic Acid Cream; 125 zł/50 ml - tutaj mamy wersję 30 ml

Markę YASUMI lubię głównie za moje ukochane gąbki Konjac oraz cukrowe peelingi do ciała, ale ten krem też wydaje mi się bardzo ciekawy. Z pewnością wypróbuję go dopiero jesienią (wtedy zazwyczaj stosuję kuracje i produkty z kwasami), gdy już przestanę chronić twarz filtrem SPF50...


4. EFEKTIMA Masło do ciała Shea Miracle; 16 zł/250 ml - tutaj mniejsza wersja 

Mam w domu mnóstwo balsamów i maseł do ciała... ale mimo to, jestem ciekawa tej marki. Małe opakowanie przyda się na wyjazd i pachnie dosyć przyjemnie. OK.


6. EUBOS Krem do rąk (ok. 25 zł/70 ml) i balsam do stóp (30 zł/100 ml)  - miniaturki

Takie mini wersje mogą mi się przydać do podróżnej kosmetyczki na wyjazdy weekendowe lub nawet na tygodniowy urlop, więc z pewnością wykorzystam. Przynajmniej mój bagaż będzie mniej ważył, a takie kosmetyki to mój must-have. Marki Eubos nie znam, ale są to dermokosmetyki do skóry wrażliwej, bez barwników, emulgatorów PEG i oleju mineralnego, także powinny sprawdzić się dobrze...


* PREZENT: CLEAN HANDS Antybakteryjny żel do rąk; 3,29 zł/30 ml

Taki żel zawsze warto mieć w torebce czy samochodzie. Aktualnie używam cudnie pachnącego żelu od Bath & Body Works, ale ten dam mężowi do samochodu - z pewnością mu się przyda.


Lipcowe pudełko beGLOSSY Beauty Festival oceniam całkiem pozytywnie, o niebo lepiej niż dwie poprzednie edycje. Poza lakierem do paznokci, wykorzystam wszystkie produkty. Jest to już moja ostatnia edycja z pakietu 6-miesięcznego. Szczerze powiedziawszy, trochę żałuję, że nie wzięłam pakietu tylko na 3 miesiące. Pierwsze trzy pudełka były bardzo ok, natomiast trzy ostatnie o wiele słabsze. Wiadomo, w przypadku beGLOSSY jest to istna loteria i nigdy nie wiadomo, co się trafi. Przekonałam się, że takie pudełka niespodzianki (czytaj: kupowanie kota w worku) to jednak nie moja bajka - zbyt często czułam się nimi po prostu rozczarowana i zła (oczywiście głównie na siebie, że zmarnowałam ciężko zarobione pieniądze na rzeczy, których nie wykorzystam lub nie potrzebuję). Zdecydowanie wolę pudełka w stylu JoyBox, Trendy Glam Box czy zestaw ELLE od Burda Media, w których widzimy zawartość i w cenie 49 zł mamy o wiele więcej ciekawych produktów do przetestowania. Jeśli takie pudełko mi się podoba, kupuję je okazjonalnie, a jeśli dana edycja niezbyt mnie interesuje, po prostu odpuszczam i oszczędzam pieniądze. 



Dajcie znać, jakie jest Wasze zdanie na temat lipcowej edycji beGLOSSY oraz czy zamawiacie jakieś boxy subskrypcyjne... Pozdrawiam cieplutko i do następnego! xo

32 komentarze:

  1. Czekałam Justynko na Twoją opinię :) mnie się to pudełko wyjątkowo mocno podoba, ale nie sposób się nie zgodzić, że dwie poprzednie edycje były po prostu słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justi, mamy podobne zdanie co do trzech ostatnich edycji :) Ja na razie kończę przygodę z beGLOSSY, w przyszłości będę raczej kupować pojedyncze pudełka po ujawnieniu zawartości :)

      Usuń
  2. Dla mnie to pudełko jest słabe i cieszę się, że nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaoszczędziłaś 49 zł, które możesz wydać np. na kino + dobrą kawę albo książkę :)

      Usuń
  3. Z kremu Yasumi i masła do ciała byłabym zadowolona, reszta taka sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego kremu Yasumi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostawię go sobie dopiero na jesień...

      Usuń
  5. Ta edycja przypadła mi do gustu o wiele bardziej, niż poprzednie. Wiesz, jakie mam podejście do tych boxów - podobne do Twojego - po prostu szkoda mi kasy na coś, co może się w ogóle u mnie nie sprawdzić. Wolę przeznaczyć je na coś, z czego będę w 100% zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwień na paznokciach zawsze prezentuje się sexownie i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - klasyka gatunku. Ja już jednak mam swój ulubiony czerwony lakier od Sally Hansen i ten jest mi po prostu niepotrzebny :)

      Usuń
  7. Ja cieszyłabym się z możliwości wypróbowania kremu Yasumi. Reszta niespecjalnie mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeny jak dawno nie kupowałam beg - mam takie samo wrażenie jak Ty zbyt często jest się rozczarowanym jak się kupuje kota o worku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie tak, jak mówisz :) zresztą dla Ciebie to raczej box azjatycki byłby lepszy ;)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa zawartość. Byłabym zadowolona z tego pudełka.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, to jesteś w mniejszości :) ale moim zdaniem w tym miesiącu faktycznie nie jest źle...

      Usuń
  10. Nie zamawiam takich boxów, czasami można się rozczarować, ale i miło zaskoczyć. Taka ruletka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie dlatego nie będę już zamawiać żadnych pakietów! :)

      Usuń
  11. zawartość szału nie robi. Nie kupuje tych pudełek, bo mało co przypada mi z nich do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie ma co ryzykować :)

      Usuń
  12. Jakoś słabo w tym miesiącu :( Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wierz mi - bywało o wiele gorzej, zwłaszcza w ostatnich 2 miesiącach :/

      Usuń
  13. Yasumi i Efektima na tak, a do reszty mam obojętny stosunek. To byłyby pewnie kosmetyki, które zalegałyby u mnie na półkach. Zdecydowanie za tą kwotę wolę kupić sobie jakiś jeden przemyślany produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żanetko, masz absolutną rację. Yasumi i Efektima zainteresowały większość osób, ja jestem również ciekawa tego suchego szamponu Aussie; niemniej jednak, kończę swoją przygodę z pudełkami-niespodziankami, też wolę świadome zakupy :)

      Usuń
  14. Produkt Yasumi jest najbardziej ciekawy. :)

    Planujesz zakupić najnowszego Joy boxa? Ja chyba odpuszczam, bo zawartość mnie nie do końca zachwyciła. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie te same odczucia! Chyba na razie zrobię sobie detoks od tych wszystkich pudełek i będę kupować tylko kosmetyki, których naprawdę potrzebuję :) xo

      Usuń
  15. nie zamawiam tego typu pudełek, bo zazwyczaj jak widzę je na blogach to wiem, że byłam rozczarowana.. to lipcowe jest akurat całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się zazwyczaj podobały, dlatego skusiłam się na pakiet 6-miesięczny. Na razie mi wystarczy tych pudełek... :)

      Usuń
  16. Zawartość taka sobie. Ja osobiście wolę wiedzieć, co kupuję, więc wolę pudełka ze znaną zawartością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pół roku temu postanowiłam spróbować, ale też wolę wiedzieć, co kupuję :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger