czwartek, 18 lutego 2016

Odkrycie sezonu w pielęgnacji stóp, czyli SheFoot: Krem na popękane pięty extra plus

Jestem jedną z tych kobiet, które przykładają ogromną wagę do pielęgnacji, w tym również stóp. Moim zdaniem, zadbane stopy są niezwykle istotne; świadczą m.in. o tym, że kobieta naprawdę o siebie dba. Niestety, znam masę młodych dziewczyn lub kobiet nie tylko w moim wieku (czyli po 30.), które mają na sobie świetne ciuchy, na twarzy perfekcyjny make-up, ale kompletnie nie dbają o stopy. Dla mnie jest to po prostu niewybaczalne; przecież stopy nas noszą przez całe życie, więc dbanie o ich zdrowie, kondycję i urodę jest po prostu konieczne. Oczywiście, stopy w sezonie jesienno-zimowym są narażone na różne niesprzyjające czynniki, m.in. nakładamy na nie grube skarpety (często z domieszką syntetycznych włókien), a potem ciężkie obuwie, przez co skóra naszych stóp często jest przesuszona, zaś pięty popękane i obolałe. Jeśli macie podobne dolegliwości i  nie wiecie, jak temu zaradzić, mogę Wam polecić bardzo dobry produkt marki SheFoot: Krem na popękane pięty extra plus, o pojemności 75 ml.



Krem ów wpadł w moje ręce już jakiś czas temu (podczas Spotkania we Wrocławiu w dn. 22.08.2015), ale dopiero niedawno wzięłam się za jego testowanie. Ja co prawda jakiegoś dużego problemu z popękanymi czy bolącymi piętami nie mam, ale zauważyłam, że zimą skóra  na moich stopach zrobiła się nadmiernie sucha i ma tendencję do rogowacenia (buuuu! :/). Gdy zużyłam już wszystkie apteczne kremy (najpierw krem Amaderm z 30% zawartością mocznika, który okazał się najlepszy, potem zmniejszając na 15% i 5%), sięgnęłam wreszcie po krem SheFoot. I znowu okazało się, że mocznik w stężeniu trzydziestoprocentowym działa fenomenalnie na moje stopy! Już po kilku dniach zauważyłam znaczną poprawę i chyba jakoś po tygodniu regularnego stosowania, przerzuciłam się na zwykły krem odżywczy tej firmy, natomiast ten oddałam mamie. Mama tym kremem również jest zachwycona; razem stwierdziłyśmy, że nasze stopy są idealnie nawilżone i gładkie, natomiast problem popękanych pięt u mojej mamy został całkowicie zniwelowany po ok. 4 lub 5 aplikacjach, podczas gdy żaden inny krem wcześniej nie dawał sobie z tym rady! 


Zalety:
  • działanie: cudownie nawilża, regeneruje, zmiękcza skórę stóp, a do tego złuszcza i wygładza pięty
  • ma bogaty, naturalny skład (mocznik 30%, masło shea, kwas mlekowy, olej arganowy, pantenol, alantoina), nie zawiera barwników, parabenów, PEG, ftalanów czy silikonów)
  • przyjemnie pachnie, a zapach długo utrzymuje się na skórze
  • nie zostawia irytującej lepkiej warstwy, raczej lekko tłustą
  • hipoalergiczny, nadaje się do skóry wrażliwej
  • ładne, solidne i poręczne opakowanie (plastikowa tuba o pojemności 75 ml z zamykaniem typu klik) 
  • dostępny w popularnych drogeriach (np. w Hebe, Rossmann, Super-Pharm, Dayli, Natura).
Wady:
  • trochę 'tępawa', gęsta konsystencja; krem trzeba chwilę rozsmarowywać na skórze
  • nie wchłania się błyskawicznie (najlepiej po nałożeniu warstwy kremu ubrać bawełniane skarpetki)
  • zawiera parafinę (niestety, wiele z nas automatycznie dyskwalifikuje kosmetyki z tym składnikiem, aczkolwiek na stopy czy dłonie parafina to nie zabójstwo, a czasem wręcz zbawienie)
  • dla niektórych cena (ok. 19 zł za 75 ml) może być zbyt wysoka, ja natomiast uważam, że ten produkt jest wart swej ceny.
Mimo tych kilku wad, ten krem, jak i inne produkty marki postrzegam jako bardzo skuteczne i godne uwagi, i z pewnością będę po nie sięgać w drogeriach. Na spotkaniu dostałam również peeling i maskę do stop od firmy i już po pierwszym zastosowaniu byłam ogromnie zadowolona z efektów. Szczerze i z czystym sumieniem mogę Wam te produkty polecić; jednym słowem: REWELACJA!!!

Więcej informacji o produktach SheFoot znajdziecie na stronie producenta KLIK, natomiast opisany przeze mnie krem jest dostępny w e-sklepie marki TUTAJ w cenie 18,80 PLN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger