sobota, 2 stycznia 2016

NEW IN: Phenome, Hebe, Joybox, Yves Rocher, Sephora, Yankee Candle

Nowy Rok zaczynam od nowości w mojej łazience i toaletce; co prawda, większość rzeczy dostałam lub kupiłam jeszcze w starym roku, ale jakoś wcześniej nie było okazji tego pokazać, więc właśnie dzisiaj zapraszam Was na mały przegląd nowości kosmetycznych 2016 roku...


Krem do rąk Phenome, który wygrałam u Michała z bloga "Twoje Źródło Urody", a który dotarł do mnie dosyć późno, chyba w listopadzie lub na początku grudnia. Akurat teraz przyjdzie pora na jego testowanie, bo udało mi się zużyć otwarte wcześniej  produkty do dłoni. Jestem go bardzo ciekawa i mam nadzieję, że taki bogaty krem sprawdzi się idealnie na zimę. Dzięki, Michał!


Zakupy w Hebe: jakiś czas temu skorzystałam z promocji na 2 wybrane produkty L'OREAL Paris, i za 26 zł kupiłam moją ulubioną farbę do włosów Casting w kolorze nr 515 Mroźna Czekolada oraz słynny lakier do włosów Elnett, a poza tym wzięłam też ukochany płyn micelarny Garnier za 15 zł (z 50 ml miniaturą gratis). Odżywkę do włosów farbowanych marki Goldwell dostałam od przyjaciela, managera jednego z najlepszych salonów fryzjerskich w Częstochowie. Jeszcze raz, dzięki, K., jesteś wielki!


W grudniu skusiłam się również na wyprzedażowy Joybox, jednak nie pokazywałam Wam go na blogu, ponieważ 3 produkty przeznaczyłam na prezenty dla bliskich i nie chciałam im popsuć niespodzianki. Tutaj widzicie jedynie to, co postanowiłam zatrzymać dla siebie: wybielającą pastę do zębów Signal, kokosowy żel pod prysznic Original Source, wazelinę marki Vaseline, sampler Yankee Candle (te produkty miałam już poprzednio, ale stwierdziłam, że i tak chętnie je wykorzystam), natomiast z nowości wypróbuję błyszczyk Mary Kay oraz bazę pod makijaż z SPF 50 122 purlesOgólnie rzecz biorąc, pudełko trochę mnie rozczarowało, ponieważ w większości składało się z produktów, które już kiedyś miałam z poprzednich boxów (tych starszych, a nie tych 3 czy 4 ostatnich, które sobie odpuściłam), ale cóż, była to edycja-niespodzianka, w której nie miałyśmy wpływu na zawartość. Moim zdaniem, szkoda...


EDIT, 3.01.2016: Prawie zapomniałam o moim zamówieniu z Yves Rocher, ponieważ przez przypadek skasowałam wcześniej zrobione zdjęcie; w mojej paczce znalazły się perfumy Evidence dla męża i dla mnie (zapach damski był gratis), krem BB oraz miniaturka żelu pod prysznic z nowej, limitowanej serii Jabłko w karmelu, który pachnie tak obłędnie, że będę musiała się wybrać ekstra do sklepu stacjonarnego po dużą butlę.


Nowe świece w szkle, jakie ostatnio wpadły w moje posiadanie, a które odpalę dopiero w Nowym Roku, to French Riviera z Fabryki Świec Light (Polskie Świece) - jakoś w listopadzie zamówiłam sobie 3 zapachy w szkle plus śliczny biały kominek do wosków, ale to właśnie ten zapach zostawiłam sobie na początek 2016 roku. No i jako prezent do prenumeraty magazynu InStyle - mała świeczka Yankee Candle w małym słoiku, o niezwykle słodkim, rodzynkowo-cynamonowym zapachu Pain Au Raisin. Uwielbiam takie prezenty!


No i na koniec prawdziwa wisienka na torcie, czyli moje pierwsze zamówienie w sklepie online Sephora - za symboliczną stówkę od teściowej z okazji Świąt,  zamówiłam sobie wreszcie moją wymarzoną paletkę Urban Decay Naked Basics 2, korzystając z -25% rabatu na makijaż. Dodatkowo, w paczce znalazł się paragon, 3 wybrane przeze mnie próbki oraz pudełko prezentowe (których w domu nigdy za wiele ;)

A co tam u Was nowego w 2016? xo

2 komentarze:

  1. Witam!
    Świetne zestawienie kosmetyków. Mam pytanie niezwiązane z tematem.
    Czy pamięta Pani, z którym numerem prenumeraty InStyle dostała Pani prezent?
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co pamiętam, to był numer lutowy, zamawiany w styczniu :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger