sobota, 12 grudnia 2015

Modnie owocowe prysznice z Anatomicals

Jakoś tak przewrotnie jesienią i zimą używam wielu owocowych, typowo letnich kosmetyków i podobnie rzecz ma się u mnie z produktami do mycia ciała - właśnie dobija denka żel pod prysznic angielskiej marki Anatomicals, który od jakiegoś czasu towarzyszył mi pod prysznicem. Ten "Modnie owocowy żel pod prysznic" (z ang. "Fashionably fruity body cleanser") znalazł się w pierwszej edycji pudełka Inspired by Charlize Mystery, z którego generalnie byłam bardzo zadowolona (zwłaszcza, że udało mi się je zakupić na wyprzedaży, za jedyne 59 zł!) i zachęcił mnie do zawarcia bliższej znajomości z kosmetykami Anatomicals.


Żel znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 300 ml z pompką, która moim  zdaniem ma świetny, taki "cool & trendy" design oraz przezabawne opisy w języku angielskim. Pompka generalnie jest bardzo praktycznym rozwiązaniem, jednak w przypadku tego żelu, trzeba się bardzo starać, by nie zmarnować produktu, bowiem często gęsto pompeczka funduje nam porządny "sik" poza obszar naszych dłoni. Ja oczywiście już po zużyciu prawie całej butli opanowałam technikę nabierania idealnej porcji żelu na dłoń, ale lepiej późno niż wcale... 




Tak czy siak, przejdźmy do konkretów, czyli tego, co znajdziemy w środku. Po pierwsze, żel ma postać transparentnego płynu o lekko fioletowym zabarwieniu (zawiera m.in. ekstrakt z jagód oraz czerwony i żółty barwnik), choć przyznam Wam się bez bicia, że zauważyłam to dopiero przy okazji robienia zdjęć do tego wpisu - wcześniej byłam święcie przekonana, iż jest to lekki, bezbarwny płyn o przyjemnym, owocowym zapachu. Zapach faktycznie jest miły dla naszych nozdrzy: niezwykle świeży i pobudzający, idealny na poranny prysznic.



Jeśli natomiast chodzi o działanie tego produktu, to robi dwie zasadnicze rzeczy, które według mnie powinien robić żel pod prysznic: dobrze myje (radzi sobie całkiem dobrze ze zmywaniem również tłustych peelingów i balsamów czy olejków do ciała) i nie wysusza ani w żaden sposób nie podrażnia skóry, choć ma w składzie m.in. SLS czy alkohol. Poza tym, jak już wspomniałam wcześniej, przyjemnie owocowo pachnie, więc używanie go było czystą przyjemnością (zauważyłam, że mój mąż też bardzo go polubił). Jestem również ciekawa innych produktów marki Anatomicals i będę wdzięczna za rekomendacje. Trzymajcie się cieplutko i do następnego, xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger