Kosmetyki ajurwedyjskie part II: Maseczka wyrównująca koloryt skóry Biotique

Jeśli tak jak ja macie przebarwienia posłoneczne na twarzy, to zapewne zaintryguje Was każdy produkt, który ma za zadanie je zwalczyć lub choćby w minimalnym stopniu poprawić koloryt skóry. Dzisiaj pod lupę biorę właśnie taki kosmetyk, a w zasadzie nie kosmetyk, tylko ajurwedyjski produkt o właściwościach terapeutycznych. Ciekawe? Zapraszam dalej...



Biotique Bio Fruit Whitening & Depigmentation Pack

Bio maseczka wyrównująca - 75g

"Ta wyjątkowa maseczka to miks soków ananasa, pomidorów, cytryny i owoców papai. W widoczny sposób rozjaśnia skórę, wyrównuje koloryt, nadając jej nieskazitelny wygląd. Przy regularnym stosowaniu skóra odzyskuje swoją miękką, gładką, młodzieńczą barwę i teksturę."
Tak prezentuje się nowy, zafoliowany produkt:



Maska znajduje się w niewielkim plastikowym słoiczku (mieści on 75 g produktu), ma postać dosyć gęstej pasty (w której sporadycznie znajdziemy małe ziarenka jakiejś rośliny - niestety nie wiem, co to jest) o zabarwieniu ciemno-brudnego różu i dosyć intensywnym, ale przyjemnym zapachu owoców, glinki i pomidorów. Ze względu na gęstą konsystencję, zalecam nakładać ją raczej palcami, specjalny pędzelek do maseczek się tutaj po prostu nie sprawdzi. Maskę zostawiamy na twarzy na 15-20 minut, po czym zmywamy wodą lub specjalną szmatką czy gąbką do demakijażu (ta technika jest według mnie najlepsza, produkt szybciej się wówczas zmywa i nie brudzi nam całej umywalki na różowo). Bio maska Biotique dość szybko zastyga na twarzy, trochę ściąga skórę i raczej ciężko się zmywa, w związku z tym zazwyczaj zmywam ją po ok. 10, maksymalnie 15 minutach. Jak zaleca producent, produkt ten można aplikować codziennie lub w razie potrzeby; u mnie wypada to średnio co 2-3 dni.


  
Maska tuż po nałożeniu zaczyna trochę szczypać, ale mimo to nie wywołuje u mnie żadnych reakcji alergicznych ani podrażnień. Już po pierwszym użyciu da się zauważyć, że cera zyskuje ładniejszy koloryt, jest jakby bardziej promienna i odżywiona. Jeśli natomiast miałabym się wypowiadać na temat tego, czy maska faktycznie usuwa lub choćby w jakimś stopniu zmniejsza przebarwienia, musiałabym nieco dłużej ją stosować lub nawet poczekać, aż zużyję całe opakowanie (na razie używam jej od około miesiąca). Oczywiście, jeśli zaobserwuję jakieś zmiany, możecie być pewne aktualizacji...

[EDIT: niestety, po zużyciu całego opakowania, nie zaobserwowałam większych zmian.]


Podoba mi się fakt, że jest to produkt organiczny, zawierający 100% ekstraktów roślinnych (jest to miks soków ananasa, pomidora, cytryny oraz papaya z glinką Fuller's earth, proszkiem Geru itp.), nie zawierający konserwantów i nie testowany na zwierzętach. Jeśli jesteście ciekawe i macie ochotę zamówić tę maskę dla siebie, znajdziecie ją na stronie sklepu INDIA NATURALS tutaj w cenie 45 zł/75g. 


Bardzo dziękuję Firmie za możliwość przetestowania kosmetyków ajurwedyjskich marki Biotique, myślę, że oferta sklepu jest naprawdę interesująca i w przyszłości zamierzam sięgnąć również po inne produkty (np. do włosów). Zapraszam Was również do zapoznania się z moją poprzednią recenzją wiśniowego balsamu do ciała. xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger