środa, 11 listopada 2015

VITALIA.PL, czyli o plusach i minusach wirtualnego odchudzania

Nie wiem, czy wiecie, że wiosną 2014 roku rozpoczęłam na dobre swoje zmagania z nadprogramowymi kilogramami i rozpoczęłam współpracę z dietetyczką (pisałam o tym w poście DIETA INDYWIDUALNA, DIETA BEZGLUTENOWA). Muszę przyznać, że efekty tej współpracy były spektakularne - udało mi się zrzucić jakieś 7 czy 8 kg, poprawić witalność, zmienić nawyki żywieniowe oraz generalnie czuć się i wyglądać o niebo lepiej. Oczywiście, rezygnacja z mleka czy nadmiaru pszenicy diametralnie zmieniła mój sposób odżywiania i poniekąd życie, jednak jesienią znowu zaczęłam sobie dogadzać makaronami i jadać rzeczy, które powodują u mnie tycie, stwierdziłam zatem, że chyba najwyższa pora znowu zadbać o siebie i zrzucić tym razem choćby 2 kilogramy (choć ideałem było dla mnie wówczas zrzucenie 4kg kochanego ciałka). Ucieszyłam się zatem jak dziecko, gdy właśnie w tym czasie (tj. we wrześniu) dostałam propozycję miesięcznego abonamentu diety od portalu vitalia.pl w zamian za napisanie recenzji. Jeśli jesteście ciekawe, jak według mnie wygląda takie wirtualne odchudzanie, oraz jaki efekt udało mi się osiągnąć, zapraszam do czytania dalej...


Na początek, musiałam założyć profil, uzupełnić swoje dane, wymiary i masę ciała, jak również odpowiedzieć na kilka pytań, niezbędnych w dalszym procesie odchudzania. Po kilku dniach dostałam swój pierwszy tygodniowy jadłospis ułożony przez dietetyczkę (ta osoba została mi przydzielona na stałe, przez cały okres trwania abonamentu). 

Powiem Wam szczerze, że ten pierwszy tydzień był dla mnie najtrudniejszy, ale i najbardziej efektywny. Pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że w moim jadłospisie nie brakowało pieczywa, jak to bywa w przypadku niektórych restrykcyjnych programów odchudzania, a poza tym, kanapki zaproponowane przez dietetyczkę miały jeden sekretny dodatek, który (mimo początkowego zdziwienia) ogromnie polubiłam, a po którym mój metabolizm ruszył do pracy jak szalony :)))))) Udało mi się zrzucić 2 kilogramy nadwagi, moja sylwetka nieco się wysmukliła, rysy twarzy też delikatnie się wyostrzyły, a samopoczucie oczywiście było bardzo dobre. 

Niestety, przyznam Wam szczerze, że było mi potwornie trudno trzymać się planu w weekendy. Było to spowodowane tym, że akurat przez te 4 tygodnie diety miałam co weekend a to zjazd w szkole, wyjazd na Secrets of Beauty, kolejny zjazd oraz dwudniowe wesele, kiedy to musiałam się niestety podporządkować i jadać to, co było wówczas dostępne. W pozostałe dni też nie stosowałam się do zaleceń w 100%, gdyż dostałam nową pracę i nie miałam już tyle czasu na robienie wcześniejszych zakupów oraz przygotowywanie akurat tego, co powinnam była jeść. Mimo to, jestem zadowolona, że pozbyłam się choćby tych 2 kg; jest to dla mnie dobry start oraz motywacja do dalszej pracy nad sobą. Uważam, iż dbać o siebie powinnyśmy przez cały rok, a nie tylko budzić się na wiosnę lub tuż przed sezonem bikini. 




Oczywiście, takie wirtualne odchudzanie ma swoje plusy i minusy, dlatego postanowiłam je zaprezentować w punktach:

Zalety:

+ plan diety, jaki otrzymujemy jest opracowany bardzo szczegółowo (nawet poprzednia dietetyczka nie rozpisała mi aż tylu dni na miesiąc, dostałam u niej zaledwie 7 dni, które musiałam powtarzać przez wszystkie kolejne tygodnie danego miesiąca)

dieta jest urozmaicona i smaczna (ja skorzystałam z opcji "Smacznie dopasowana")

jadłospis można modyfikować - jeśli smakuje nam dana potrawa, można dodać ją do listy ulubionych, a jeśli kompletnie jakieś danie nam nie odpowiada, wówczas wybieramy sobie jego zamiennik z listy (jest ich aż 20!, a przy tym widzimy, jak różnią się one kalorycznością), co więcej można sobie ustawić ilość posiłków (dla mnie optymalna ilość to 5 posiłków w ciągu dnia) oraz np. ilość mięsa w diecie

dieta jest niesłychanie wygodna - w każdej chwili możemy się zalogować, podejrzeć plan diety, nasze postępy itd., a to wszystko w domowym zaciszu i kiedy nam tylko pasuje; nie musimy jeździć do dietetyczki, tracić na to ani czasu, ani paliwa

+ jadłospis możemy zapisywać w formacie pdf na komputerze oraz drukować, przez co można mieć podgląd diety w sytuacjach, gdy jesteśmy w trybie offline lub nie możemy akurat skorzystać z komputera

+ mamy możliwość monitorowania naszych postępów lub ich braków na bieżąco; co tydzień mamy obowiązkowe ważenie, dietetyk wówczas chwali nas za postępy i motywuje do dalszej pracy lub informuje, że niestety tym razem nie poszło nam najlepiej

+ miesięczny koszt opieki dietetyka jest o wiele niższy niż stacjonarnie (79 zł za miesiąc, zaś przy przedłużeniu abonamentu przed czasem dostajemy rabat), do tego nie wydajemy dodatkowo na dojazdy ani nie tracimy czas;, wszystko odbywa się w dogodnym dla nas czasie i miejscu

+ serwis oferuje nam dodatkowe bezpłatne opcje, takie jak: diagnoza dietetyczna, prowadzenie pamiętnika diety, dostęp do przepisów, zadań, artykułów i kalkulatorów dietetycznych, możliwość dyskutowania na forum i wymiana doświadczeń, grupy wsparcia, podgląd do listy zakupów, czy też nielimitowany kontakt z dietetykiem czy psychologiem odchudzania

+ jeśli się naprawdę przyłożymy, osiągniemy efekty takie same jak w przypadku indywidualnych planów u dietetyka stacjonarnego; dieta jest po prostu skuteczna, ale trzeba pamiętać, że nic nie dzieje się samo, tj. bez naszej ciężkiej pracy i systematyczności.


Wady:

- plan dietetyczny nie jest poprzedzony badaniami lekarskimi, jak w przypadku pracy z dietetykiem stacjonarnym (choć oczywiście, można sobie wcześniej takie badania zafundować we własnym zakresie)

- dieta, którą otrzymałam, nie uwzględniła moich alergii pokarmowych (ale oczywiście, ja samodzielnie zamieniałam np. owsiankę na mleku na płatki z wodą lub jogurtem naturalnym, czy pieczywo pełnoziarniste na żytnie)

- strona internetowa nie zawsze jest w stanie zastąpić rozmowę z drugim człowiekiem oraz entuzjazm dietetyczki przy kolejnym pomiarze (poza tym, pomiary w serwisie też nie są aż tak bardzo szczegółowe jak w gabinecie).

 *** 
Podsumowując, uważam, że wirtualne odchudzanie z serwisem Vitalia ma więcej plusów niż minusów, i moim zdaniem jest to niezwykle wygodna (zwłaszcza dla osób, które mieszkają za miastem lub nie mają samochodu) i dosyć skuteczna opcja odchudzania. Jeśli w przyszłości będę znowu chciała popracować nad swoją dietą, to z pewnością wybiorę Vitalię aniżeli moją poprzednią dietetyczkę; moim zdaniem ta dieta była o niebo lepiej opracowana i dopasowana do moich potrzeb, a do tego kilka razy tańsza. Dziękuję zatem Marcie i Agnieszce oraz serwisowi Vitalia za możliwość wypróbowania indywidualnego planu dietetycznego. Z czystym sumieniem polecam i wiem, że w przyszłości będę jeszcze wracać do korzystania z Waszych usług...  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger