Rosyjskie kąpiele, czyli moi ulubieńcy od Bania Agafii

Rosja zazwyczaj budzi w Polakach pejoratywne skojarzenia, więc przyznam Wam się szczerze, że na początku mocno się zdziwiłam, że cały polski youtube oraz blogosfera aż kipią od zachwytów nad rosyjskimi kosmetykami naturalnymi Babuszki Agafii... Jednak po pewnym czasie czytania i słuchania samych superlatywów na ich temat, postanowiłam sama spróbować. Po pierwsze, w wakacje postanowiłam zapuścić włosy (z dosyć krótkich na minimum półdługie) oraz podjąć kolejną walkę z cellulitem (no co? nie wolno się poddawać!), zatem z oferty sklepu triny.pl wybrałam dla siebie kilka produktów, z których dziś prezentuję Wam moich ulubieńców...




Zanim jednak zacznę prezentację moich ulubieńców, pozwólcie, że poinformuję niepoinformowanych krótko o tym, co to w ogóle jest ta KĄPIEL AGAFII / BANIA AGAFII: są to rosyjskie kosmetyki naturalne zawierające 100% naturalnych składników (m.in. certyfikowane oleje i ekstrakty z ręcznie zbieranych roślin), pozbawione takich szkodliwych substancji, jak SLS, parabeny, oleje mineralne i syntetyczne substancje zapachowe. Seria "Kąpiel Agafii Bania Agafii" to kosmetyki przeznaczone do stosowania głównie pod prysznicem i podczas kąpieli.

Szampon + balsam - AKTYWATORY WZROSTU WŁOSÓW  w 100 ml saszetkach


Szamponu miałam dwie saszetki, natomiast balsamu jedną, używałam ich przez cały sierpień, praktycznie codziennie: najpierw myłam głowę szamponem, potem na wilgotne włosy nakładałam balsam na 2-3 minuty i zmywałam (piszę to wszystko w czasie przeszłym, ponieważ właśnie zdenkowałam ostatnie saszetki tych produktów). Dwa razy w tygodniu zamiast balsamu używałam drożdżowej maski do włosów albo oleju arganowego (w przypadku oleju, owijam włosy turbanem na godzinę i dopiero potem zmywam szamponem).

Saszetki są moim zdaniem idealne na wakacyjne wyjazdy (są lekkie i mają praktyczne zakrętki, dzięki czemu kosmetyk nam się nie rozleje w podróży), natomiast w domu szampon przelałam do 100 ml buteleczki z IKEA, która o wiele łatwiej się otwiera mokrymi rękoma pod prysznicem (ma zamykanie typu klik). 
Co do działania szamponu i balsamu, mogę Wam zagwarantować jedno - po tym duecie włosy naprawdę rosną jak szalone - mam sporo nowych baby hair przy czole i na skroniach, natomiast po bokach rosną mi jakieś dzikie krzaki, które żyją własnym życiem, mimo iż dwa tygodnie temu podcinałam włosy w jednym z najlepszych salonów w mieście). Szampon, jest dosyć rzadki i lejący, ale mimo iż nie zawiera SLS, całkiem spoko się pieni (!) i przyjemnie pachnie, natomiast balsam jest trochę bardziej gęsty (konsystencje i kolory tych produktów możecie zobaczyć same na zdjęciach) i treściwy, ale zapach ma w sumie podobny do szamponu. Po tych produktach mam włosy miękkie, ale nie obciążone i przetłuszczone, co jest dużym plusem. 



Są jednak skutki uboczne: po pierwsze, od nie do końca profesjonalnej koloryzacji oraz codziennego używania tych ziołowych specyfików, moje włosy nabrały nieco zielonkawego odcienia (co nie do końca jest cool), a poza tym, plączą się i generalnie ciężko je rozczesać, nawet przy pomocy Tangle Teezer'a. No i to, co napisałam wcześniej - włosy bardzo szybko rosną, żyją własnym życiem, i jeśli tak jak ja, macie krótkie włosy, to będzie Wam bardzo ciężko je ujarzmić... Jednak coś za coś - chcesz mieć długie włosy, musisz się trochę pomęczyć... Ja jestem akurat w trakcie najgorszej fazy zapuszczania włosów, ale bardzo się cieszę, że sięgnęłam po te aktywatory - dzięki nim cały proces przebiega znacznie szybciej! :)

Szampon i balsam kupicie za ok. 4-5 zł za sztukę w niektórych sklepach ziołowych i z kosmetykami naturalnymi, czy też online np. TUTAJ  i TUTAJ

Maska do twarzy błękitna oczyszczająca na wodzie chabrowej 100 ml


Powiem krótko: rewelacja! Jest to moje kosmetyczne odkrycie; jedna z najlepszych masek oczyszczających z glinką, jakie miałam - super pachnie, bardzo dobrze oczyszcza i delikatnie zwęża pory. Po niej również skóra podczas upałów trochę mniej się świeciła (tj. wydzielanie sebum było jakby trochę zredukowane). Ma jedną tylko wadę - dosyć rzadka konsystencja powoduje, że maseczka lubi spadać podczas nakładania (ja aplikuję ją pędzlem języczkowym nad umywalką), mimo to jest cudowna i na pewno kupię ją (oraz inne maski Agafii) ponownie. Więcej info TUTAJ.

Scrub do ciała solny odchudzający 300 ml


Użyłam go na razie tylko kilka razy, ale od razu mi się spodobał ten specyficzny zapach, mocne zdzieranie, wydajność (300 ml słoik), naturalny skład oraz przystępna cena (zapłaciłam za niego ok. 12 zł w promocji). Na razie musiał wylądować w komodzie, gdyż testuję peeling innej marki, ale bardzo chętnie do niego wrócę na jesień... Jeśli jesteście zainteresowane tym produktem, więcej informacji znajdziecie TU.

Mam jeszcze w domu kilka produktów pełnowymiarowych z serii Receptury Agafii: słynną maskę drożdżową do włosów, szampon dodający objętości, krem-żel pod oczy do 35 lat oraz naturalną cedrową pastę do zębów, ale o nich usłyszycie jeszcze pewnie za jakiś czas w kolejnych postach... Buziaki i wszystkiego dobrego dla Was, xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger