wtorek, 30 czerwca 2015

Czerwcowe zużycia

Czerwcowe zużycia
Dzisiaj ostatni dzień miesiąca, więc czas na przegląd kosmetyków i akcesoriów do pielęgnacji, które zużyłam w czerwcu. Nie ma tego zbyt dużo, ale mam nadzieję, że w następnym miesiącu pójdzie mi nieco lepiej...


WŁOSY 

Casting Creme Gloss, 801 
Moja ulubiona farba do domowej koloryzacji włosów w nr 801 (Satynowy Blond). Oczywiście, że kupię ponownie, tylko myślę o nieco ciemniejszym odcieniu... 

Timotei Strength &Shine - Szampon do włosów normalnych
Miniatura szamponu (50 ml); bardzo przyjemny i pięknie pachnący produkt, chętnie kupię jakiś pełnowymiarowy szampon z ich nowej serii...

TWARZ

Bioderma Sebium H20 Płyn micelarny 250 ml 
RECENZJA KLIK / REVIEW CLICK

Thalion Thali Source Essential Moisturizing Cream
Miniatura (15 ml) z majowego Shinybox'a - pachnie fantastycznie i bardzo dobrze nawilża, więc może kiedyś kupię wersję pełnowymiarową... :)

Barwa Siarkowa: Peeling Siarkowy (2x5 ml)
Próbka z majowego Shinybox'a, całkiem fajny drobnoziarnisty peeling do skóry z niedoskonałościami, jednak nie jestem pewna, czy go kupię (wolę peelingi, które nawilżają skórę)...

Oriflame Gąbka do twarzy
Bez rewelacji, na szczęście była tania jak barszcz. Tak czy inaczej, nie kupię ponownie.

BODY

Original Source Kokosowy żel po prysznic & Yves Rocher Mleczko do ciała Kokos 400 ml 

Vintage Body Oil - Dwufazowy cukrowy peeling do ciała, rąk i stóp z olejkiem arganowym 130 ml 130 ml
Naturalny, ładnie pachniał i wygładzał ciało, ale nie odpowiadała mi jego dwufazowa formuła oraz tłusty film, jaki zostawiał na skórze. Był w lutowej edycji JOYBOX'a.

L'OCCITANE miniatury kremów do rąk z masłem shea

Oraz kilka rzeczy do stóp:

AVON Foot Works: Dezodorant do stóp neutralizujący zapach 75 ml
Dobry i przydatny produkt, czasami odświeżam nim obuwie. Było to moje chyba 3 opakowanie i zapewne kupię ponownie...

Green Pharmacy: Krem do stóp 75 ml
Okropny śmierdziuch, wcale nie nawilża i zawiera parabeny. Nie zużyję go do końca, wyrzucam i nigdy więcej nie kupię! :/

Oriflame: Tarka do stóp
Najlepsza tarka do stóp, jaką znam. Tania, wygodna w użyciu i bardzo trwała. Najwyższa pora wymienić ją na nową! :)

MAKIJAŻ

Yves Rocher Sexy Pulp - Pogrubiający tusz do rzęs czarny (miniatura 2,5 ml)

Znacie któryś z tych kosmetyków? Co o nich sądzicie?

piątek, 26 czerwca 2015

SUMMER ESSENTIALS, czyli letnie niezbędniki

SUMMER ESSENTIALS, czyli letnie niezbędniki
Witajcie w pierwszy weekend wakacji! Mam nadzieję, że ten wpis pomoże mi przywołać prawdziwie wakacyjną pogodę... Przedstawiam Wam oto moje wakacyjne niezbędniki - letnie kosmetyki, strój plażowy oraz pozostałe rzeczy, które pakuję do torby plażowej (torbę zabieram nie tylko na urlop, ale również w upalny dzień do ogródka)...


Po pierwsze, kosmetyki. Z powodu moich uporczywych przebarwień na twarzy, mam sporo kosmetyków o bardzo wysokiej ochronie przeciwsłonecznej - SPF 30, czy nawet 50. Do ciała z kolei używam mleczka o niższym faktorze - SPF 15 plus balsamu przyspieszającego opaleniznę z beta-karotenem (głownie na dekolt i nogi). W tym sezonie używam produktów do opalania z AVON, La Roche-Posay, czy Artemis, ale bardzo lubię też kosmetyki naszej rodzimej marki Kolastyna. Po ekspozycji na słońce uwielbiam schłodzić i utrwalić opaleniznę mgiełką po opalaniu, natomiast gdy jestem nad morzem lub nad basenem, lubię zmyć resztki soli, piasku i kosmetyków szamponem-żelem pod prysznic Monoi de Tahiti od Yves Rocher. Pachnie bardzo wakacyjnie! 

Jeśli chodzi o strój, to zawsze jest to bikini plus moje ukochane klapki Havaianas. Poza tym, zazwyczaj mam w torbie ręcznik i pareo lub jakąś zwiewną sukienkę. Podczas upałów piję mnóstwo wody i oczywiście relaksuję się przy dobrej książce lub ulubionym magazynie. 




A jakie są Wasze wakacyjne niezbędniki? xo

środa, 24 czerwca 2015

GLOV Quick Treat

GLOV Quick Treat
Co robić, gdy skończy nam się płyn do demakijażu albo gdy rozmaże nam się szminka czy tusz do rzęs? Warto mieć przy sobie maleńką, lecz genialną rękawiczkę do demakijażu marki GLOV. Mój egzemplarz mam już dwa miesiące (był on w kwietniowym Joybox'ie), ale zaczęłam używać go dopiero w czerwcu, gdy właśnie skończył mi się płyn micelarny.



GLOV Quick Treat jest świetny, ponieważ jest:
  • hipoalergiczny
  • lekki i dyskretny
  • łatwy w użyciu i praniu 
  • wygodny w podróży lub w pracy
  • starcza na 3 miesiące codziennego stosowania
  • niedrogi (14 zł)

Tak naprawdę cały demakijaż polega na tym, aby zmoczyć rękawiczkę, przyłożyć do oczu lub twarzy i zmyć makijaż. Potem wystarczy produkt uprać z mydłem i wysuszyć - gotowe! Nie potrzebujemy żadnych kosmetyków do demakijażu. Moim zdaniem warto mieć takie cudo w torebce lub łazience, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i co nam się przydarzy... Poza tym jest to rewelacyjna alternatywa dla wrażliwców, którzy są uczuleni na większość produktów do demakijażu. Ja, mimo iż na początku byłam sceptyczna, jestem z tego cacka bardzo zadowolona. Myślę, że będzie to świetny gadżet na wakacyjne wypady oraz na plażę, gdy pod wpływem wody make-up nam się rozmaże :) Dajcie znać, czy miałyście już do czynienia z tym produktem i co o tym sądzicie... Pozdrawiam i do następnego! Elfie xo

piątek, 19 czerwca 2015

MANICURE: Almond-shaped nails & Essie

MANICURE: Almond-shaped nails & Essie

W tym tygodniu, pod wpływem Ewy z kanału Red Lipstick Monster, postanowiłam zmienić kształt paznokci na migdały i nieco je zapuścić, i muszę przyznać, że jestem zachwycona! Ponadto, wczoraj postanowiłam wreszcie wypróbować lakiery Essie, które zakupiłam w drogerii internetowej ezebra.pl. Środkowe palce są jasnoróżowe (kolor Muchi Muchi), zaś kciuk i mały palec potraktowałam szarym Parka Perfect. Obydwa lakiery są moim zdaniem świetne, i jak dotąd ich jakość jest rewelacyjna. Nie jestem tylko przyzwyczajona do dość szerokiego pędzelka, ale myślę, że z czasem nie będzie mi to przeszkadzać...



Co sądzicie na temat migdałków?

czwartek, 18 czerwca 2015

Małe urodzinowe rozdanie

Małe urodzinowe rozdanie
Wczoraj były moje urodziny (nie pytajcie, które!), a że już urodzin świętować nie mam ochoty, zapraszam Was na małe rozdanie z tej okazji. Rozdanie tylko dla uczestników mieszkających na terenie Polski, poniżej szczegóły... Oto, co można zgarnąć:

  • Lakier do paznokci Indigo w kolorze Parlez-Vous Francais? 
  • Bell Lip Tint w kolorze 6 
  • Czarny eyeliner Makeup Revolution
  • Gąbki kosmetyczne Donegal - 2 szt.
  • oraz gratisy: odżywka do włosów farbowanych Garnier Olia, 3 próbki kremów Vichy Normaderm, 3 próbki Clarins (podkład + puder w kolorze 110 Honey oraz krem rozświetlający&odmładzający na dzień)
Rozdanie trwa od 18.06.2015 do 30.06.2015. Wyniki ogłoszę najpóźniej do 7 dni od zakończenia rozdania na blogu. 

Co trzeba zrobić? Koniecznie trzeba być obserwatorem bloga tutaj (jeśli jeszcze nie śledzisz bloga, wystarczy kliknąć przycisk "Dołącz się do tej witryny" tuż pod hasłem "Moi czytelnicy")

Dodatkowe punkty:

Polubienie mnie na Facebooku KLIK
Obserwowanie mnie na Instagramie KLIK
Udostępnianie informacji o rozdaniu (dodanie banera na blogu będzie dodatkowo punktowane)

WZÓR ZGŁOSZENIA:
Obserwuję jako:
Mój e-mail:
Lubię na Facebooku: tak (jako:....) /nie
Obserwuję na Instagramie: tak (jako:....) /nie
Baner na blogu: tak - link: /nie 

Zapraszam do zabawy i życzę wszystkim powodzenia! xo

poniedziałek, 15 czerwca 2015

YVES ROCHER Beaute des Mains: Peelingujący olejek do dłoni

YVES ROCHER Beaute des Mains: Peelingujący olejek do dłoni
Zadbane dłonie są naszą wizytówką, zatem lubię mieć w domu sprawdzone kosmetyki do ich pielęgnacji. Nawilżona gładka skóra jest niezwykle ważna, ale często samo smarowanie kremem nie wystarcza. Dzisiaj chcę Wam pokazać produkt, który od dłuższego czasu jest ze mną, fantastycznie nawilżając i wygładzając skórę moich dłoni, a jest to peelingujący olejek do dłoni z serii Beaute des Mains od Yves Rocher.



Skład / Ingredients
GLICERYNA, OLEJ RZEPAKOWY, PALMITYNIAN IZOPPROPYLU, WODA, SUCROSE LAURATE, WODA KWIATOWA Z CHABRA BŁAWATKA, PROSZEK Z PESTEK MORELI, ZAPACH, ZIARNA TRUSKAWKI, ALKOHOL, ALKOHOL BENZYLOWY, GUMA KSANTANOWA, OCTAN TOKOFERYLU, LINALOL, BENZOESAN SODU, KWAS CYTRYNOWY, SORBINIAN POTASU, WYCIĄG Z KWIATÓW ARNIKI CHAMISSONS, TOCOPHEROL

GLYCERIN, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) OIL, ISOPPROPYL PALMITATE, AQUA/WATER, SUCROSE LAURATE, CENTAUREA CYANUS FLOWER WATER, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) SEED POWDER, PARFUM/FRAGRANCE, FRAGARIA VESCA (STRAWBERRY) SEED, ALCOHOL, BENZYL ALCOHOL, XANTAN GUM,  TOCOPHERYL ACETATE, LINALOOL, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, POTASSIUM SORBATE, ARNICA CHAMISSONS FLOWER EXTRACT, TOCOPHEROL

Moja opinia
Olejek, jak sama nazwa wskazuje, ma tłustą konsystencję, jednak w środku znajdują się złuszczające drobinki (ziarna truskawki), które dość ostro zdzierają martwy i/lub przesuszony naskórek dłoni oraz skórki przy paznokciach. Zapach tego produktu jest niezwykle przyjemny, kojarzy mi się momentami z klejem biurowym z tubki (takim z dzieciństwa), a momentami z łąką... Jest to nietypowe połączenie i stąd unikatowy zapach :) Ogromnym plusem olejku jest zawartość ponad 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym wyciąg z arniki z ekologicznych upraw, nasiona truskawki, puder z pestek moreli oraz olej rzepakowy. Co więcej, produkt nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, czy składników pochodzenia zwierzęcego. Uwielbiam go zarówno za zapach, skład, przyjemność aplikacji oraz działanie: skóra dłoni jest gładka, nawilżona i miękka jak pupcia niemowlaka. Nie wyobrażam sobie manikiuru bez tego produktu. Mimo, iż produkt kosztuje w promocji prawie 13 zł, jest wart swojej ceny, a przy tym opakowanie (75 ml tubka) starcza na dość długo - kilka miesięcy regularnego stosowania. Znacie ten lub podobne produkty peelingujące do dłoni? Jeśli tak, to czekam na Wasze polecenia, choć i tak jest to mój ogromny ulubieniec od lat i nie zamierzam szukać niczego na zastępstwo... xo

czwartek, 11 czerwca 2015

MAC In Extreme Dimension 3D Black Lash / Volume & Curl Mascara

MAC In Extreme Dimension 3D Black Lash / Volume & Curl Mascara

Nareszcie mam w swojej kolekcji kosmetyk kolorowy marki MAC! Jak chyba każda blogerka i miłośniczka kosmetyków, marzyłam o tym, aby kupić sobie coś tej firmy. Co prawda, bardziej ciekawiły mnie podkłady i szminki, ale ulubiony tusz własnie mi się skończył, więc oto od kilku tygodni testuję maskarę z MAC'a o bardzo długiej nazwie: "In Extreme Dimension 3D Black Lash / Volume & Curl Mascara".




Generalnie jest to tusz, który ma pogrubiać, podkręcać, nadawać niesamowity wymiar oraz intensywny czarny kolor naszym rzęsom. I faktycznie, od razu po otwarciu zauważymy, że nie jest to zwykła czerń. Kolor jest rzeczywiście bardzo mocny i intensywny, co widać zwłaszcza na waciku, podczas demakijażu. Tusz jest zapakowany w dość duży, fikuśny, ale elegancki flakonik, ze zwężaną rączką, która ma zapewne ułatwić aplikację. Mimo to, rączka ta jest średnio wygodna w użyciu, natomiast szczoteczka (spora, silikonowa) moim zdaniem nabiera za dużo tuszu. Jest to spowodowane również zbyt lejącą konsystencją. W rezultacie, tusz może sklejać rzęsy. Osobiście, wolę nadmiar tuszu zebrać chusteczką zanim pomaluję oko. Słyszałam również opinie, iż warto dać mu trochę czasu, aby nieco "dojrzał" i wysechł"... Zobaczymy...:)  Jak na razie, z pewnością mogę stwierdzić, że tusz jest całkiem dobry: daje ładny efekt pogrubionych i wyrazistych rzęs, nie kruszy się, nie podrażnia oczu i nie rozmazuje się w ciągu dnia. Jednak nie jest to najlepszy tusz, jakiego kiedykolwiek używałam. Za 100 zł raczej się na niego nie skuszę. Moimi ulubieńcami w tej kategorii nadal pozostają: AVON Supershock MAX oraz YVES ROCHER Sexy Pulp


A oto, jak maskara prezentuje się na rzęsach:


Znacie ten tusz albo inne produkty MAC? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, zwłaszcza na temat podkładów i pomadek. Piszcie śmiało, chętnie sobie poczytam w wolnym czasie :) Tymczasem uciekam w objęcia Morfeusza... xo

środa, 10 czerwca 2015

JOYBOX SALE - Spring 2015

JOYBOX SALE - Spring 2015
Witajcie! Dzisiaj szybki post, aby pokazać Wam moje najnowsze urodowe pudełko (edycja wyprzedażowa) Joybox. Wyprzedaż wciąż trwa, więc możecie spróbować i zamówić coś dla siebie za jedyne 39 zł, bez żadnych dodatkowych kosztów wysyłki (!) (KLIKAJCIE TUTAJ), chociaż niewiele produktów już zostało... Oto 6 kosmetyków, które zamówiłam sobie w zeszłym tygodniu... Czy już wspominałam, że uwielbiam Joybox, i że jestem uzależniona od tych pudełek...? ;)




1. Tonik łagodzący Shiseido Benefiance - 75 ml próbka




2. Kolagenowy przeciwzmarszczkowy krem Thalgo - 15 ml próbka 


3. Maseczka nawilżająca Apis z minerałami z Morza Martwego i kwasem hialuronowym 100 ml


4. Relaksujący krem do stóp Apis z minerałami z Morza Martwego, zieloną herbatą i jaśminem 100 ml 



5. Kredka do oczu Mary Kay (0.28 g) w kolorze ciemnozielonym Rich Jade 


6. Kneipp Olejek do kąpieli Kwiat migdała Jedwabna skóra 20 ml 


PS. W tym tygodniu postanowiłam zrobić sobie takie blogowe wyzwanie, więc staram się pisać i publikować posty codziennie. Zapraszam Was serdecznie do zaglądania i komentowania... a już niedługo spodziewajcie się niespodzianki z okazji moich urodzin...! xo

wtorek, 9 czerwca 2015

Mandarin manicure: Eclair 46

Mandarin manicure: Eclair 46
Mandarynka jest obecnie jednym z najgorętszych kolorów sezonu wiosna/lato 2015, również, jeśli chodzi o manikiur i pedikiur. Jako że długi weekend był niezwykle upalny, miałam ogromną ochotę wypróbować jaskrawopomarańczowy lakier do paznokci marki Eclair. Mój lakier (w kolorze 46) był jednym z komponentów wiosennego JOYBOX'a... 


Niestety, mimo fantastycznego, soczystego koloru mandarynki/pomarańczy, lakier rozczarował mnie zarówno jakością, jak i trwałością. Aplikacja do ciężkich nie należała, jednak pędzelek nabiera trochę za dużo produktu (-> konsystencja jest jakby trochę za gęsta). Lakier dość długo schnie, przez co w upalny dzień utworzyły się nieestetyczne pęcherzyki. Co do trwałości, to u mnie już po jednym dniu pojawiły się odpryski na końcach paznokci, natomiast na drugi dzień od nałożenia, lakier nadawał się już tylko do zmycia. Co prawda, mam miękką płytkę paznokcia, ale niektóre lakiery potrafią przetrwać nawet do 4-5 dni. Eclair niestety wypadł tu dość słabo.
Plusem jest na pewno ładne opakowanie produktu, sam kolor, jak i krycie - dwie warstwy są optymalne, bez jakichkolwiek prześwitów. Jednak sama nie kupię lakieru tej firmy, gdyż na rynku istnieją znacznie lepsze produkty w cenie 20-30 zł. 


A Wam jak się podoba taki letni, owocowy manikiur?



poniedziałek, 8 czerwca 2015

BIODERMA Sebium H2O Płyn micelarny

BIODERMA Sebium H2O Płyn micelarny

Dzisiaj na tapecie produkt kultowej marki Bioderma: antybakteryjny płyn micelarny Sebium H2O (250 ml), przeznaczony do oczyszczania twarzy osób dorosłych, które zmagają się z problemem trądziku. Na wstępie powiem, że nie mam trądziku. Płyn dostałam w ramach nagrody w rozdaniu u Ewy, która nie owija w bawełnę, gdzie zaznaczyłam, iż mam cerę mieszaną z przebarwieniami. W rezultacie, otrzymałam serum na przebarwienia oraz ten płyn (KLIK). I faktycznie, na etykiecie, znajdującej się z przodu butelki, widnieje informacja "Combination/Oily skin" (cera mieszana/tłusta). Poza tym, jak podaje producent, kosmetyk jest hipoalergiczny i nie zawiera parabenów,  za to "(...) delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż, nie wysuszając skóry. Opatentowany kompleks FLUIDACTIV® biologicznie normalizuje jakość sebum i zapobiega zatykaniu porów."

Skład
WATER (AQUA), PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, SODIUM CITRATE, ZINC GLUCONATE, COPPER SULFATE, GINKGO BILOBA EXTRACT, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, PROPYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, DISODIUM EDTA, CETRIMONIUM BROMIDE, FRAGRANCE (PARFUM)

Zalety: elegancka buteleczka, pięknie pachnie, delikatnie, lecz dobrze zmywa; nie wysusza skóry

Wady: podobnie jak niektóre toniki na trądzik młodzieńczy, pozostawia dziwny, gorzki posmak na ustach; produkt mało wydajny i dość drogi.
 

Pomimo tego gorzkiego posmaku na ustach, płyn jest niezwykle przyjemny i łatwy w użyciu (+ten zapach!). Co więcej, pozostawia moją skórę nieskazitelnie czystą i odświeżoną, ale nie przesuszoną czy ściągniętą. Moim zdaniem, producent spełnił wszystkie swoje obietnice. Jeśli macie skórę tłustą lub trądzik, gorąco Wam polecam.* Ja sama jednak zdecydowanie wolę produkty przeznaczone do cery wrażliwej i nie spocznę, dopóki nie wypróbuję słynnej różowej wersji. Miałyście ją kiedyś? Co o niej sądzicie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach poniżej. Ściskam Was mocno i pozdrawiam, xo 

*Jeśli borykacie się z problemem trądziku, mnóstwo cennych informacji znajdziecie 
w serwisie drogadosiebie.pl/tradzik. Naprawdę warto kliknąć!


drogadosiebie.pl

sobota, 6 czerwca 2015

BUBLE KOSMETYCZNE

BUBLE KOSMETYCZNE

Jak obiecałam w ULUBIEŃCACH MAJA, dzisiaj opowiem o dwóch kosmetykach, które się u mnie nie sprawdziły w zeszłym miesiącu, a są to:

CD Naturalny Dezodorant Lilia Wodna 24h (50 ml) - kupiłam go ze względu na skład - 0% olei mineralnych, silikonów, parabenów, barwników, składników pochodzenia zwierzęcego, bez soli aluminium. Pachnie całkiem ładnie. Niestety, nie chroni przed potem i przykrym zapachem. Na sezon wiosna/lato, jest po prostu bublem, więc go nie polecam. Może dam mu jeszcze szansę na jesień/zimę. Obecnie używam sztyftu Rexona, bo jest niezawodny...
Delia Glicerin Rozmarynowy krem do stóp (100 ml) - kupiłam go zimą dla męża za grosze, używałam ostatnio trochę sama i muszę stwierdzić, że w ogóle nie nawilża, nie mówiąc już o tym, jak ten krem potwornie przesusza skórę stóp (poza tym, skóra na piętach zaczęła mi pękać)... Jedyną zaletą jest śliczny zapach. Jakkolwiek, werdykt brzmi: nie, dziękuję, żegnam! Cena produktu adekwatna do jakości (tj. bardzo niska) :/

środa, 3 czerwca 2015

TOP 10 ULUBIEŃCY MAJA

TOP 10 ULUBIEŃCY MAJA

Maj, mimo, iż zimny w tym roku, był bardzo udanym miesiącem. Niestety, ze względu na obowiązki służbowe, musiałam odrzucić zaproszenie na "Secrets of Beauty", ale z drugiej strony, zakończyłam pewien projekt, w który byłam zaangażowana od października 2014 roku. Ponadto, w maju otaczały mnie same fantastyczne rzeczy (książki, parę nowych ubrań, kosmetyki, czy też dobre jedzenie). Zapraszam zatem na krótki przegląd...

*Ulubione książki

1. "Blog", Tomek Tomczyk


Musicie przeczytać, jeśli jesteście zainteresowani komercjalizacją swoich blogów. Poza tym, ta książka pomoże Wam uniknąć różnych wpadek, związanych z współpracami.

2. "Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską", Anna Lewandowska


Dopiero zaczęłam ją czytać, ale już czuję się cudownie zainspirowana... :)

* Ulubiona piosenka

3. Major Lazer "Lean on"Tak po prostu. 


* Ulubione jedzenie / Favourite food 

4. SamMills makarony


Moje majowe odkrycie kulinarne: bezglutenowe makarony "SamMills", dostępne w supermarketach Auchan/Simply; pyszne, niedrogie, a do tego nie powodują tycia i wzdęć! Jedynym minusem jest fakt, że sklejają się trochę podczas gotowania. Ale zdrowie i bycie fit biorą górę!

* Ulubione zapachy

5. Lolita Lempicka, woda perfumowana, miniatura 5 ml 

6. Yankee Candle, sampler w kieliszku o zapachu Waikiki Melon 

Oba te niesamowite zapachy były w kwietniowej edycji JOYBOX.  

* Ulubione kosmetyki

7.  Kokosowe kosmetyki. RECENZJA


8. L'Occitane, kremy do rąk z masłem sheaRECENZJA


9. Bourjois, Healthy Mix, 52 Vanilla
10. Timotei 245 ml suchy szampon

Odkryty w kwietniu, nadal mój ulubiony podkład w maju... A suchy szampon Timotei jest świetny! Aktualnie zdradzam z nim mojego ulubionego Batiste'a ;)

To tyle, jeśli chodzi o ulubieńców. Dwa produkty z kolei wcale się u mnie nie sprawdziły w minionym miesiącu, ale o nich opowiem następnym razem... A jacy są Wasi majowi ulubieńcy? xo
Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger