sobota, 7 marca 2015

Odrobina Marsylii w mojej łazience

Hej, dzisiaj zapraszam Was na krótką recenzję żelu pod prysznic Le Petit Marseillais o zapachu białej brzoskwini i nektarynki, który znalazł się w lutowym Joybox'ie (produkt pełnowymiarowy, 250 ml). Żelu używam już drugi tydzień i niebawem mi się skończy, zatem jest to najwyższa pora, by podzielić się z Wami moimi wrażeniami z używania go.



INFO O PRODUKCIE
Jak podano na stronie joybox.pl, "żel pod prysznic 'Biała brzoskwinia i nektarynka' delikatnie oczyszcza i nawilża skórę. Lekka i łatwa do spłukania piana uwalnia piękny aromat. Jej owocowy i soczysty zapach uwiedzie całą rodzinę. Bogata w witaminy brzoskwinia słynie z właściwości kojących. Nektarynka działa tonizująco. Jak wszystkie żele pod prysznic tej francuskiej firmy zawiera składniki pochodzenia naturalnego, ma neutralne pH dla skóry, nie testowany na zwierzętach." 

MOJA SUBIEKTYWNA OCENA

Opakowanie: bardzo estetyczna, prostokątna plastikowa buteleczka o pojemności 250 ml, zamykana na górze (zamykanie trochę niepraktyczne - żel za każdym razem rozlewa mi się i spływa po butelce, zamiast zręcznie lądować w mojej dłoni).



Konsystencja/kolor/zapach: lekki, transparentny żel w kolorze łososiowym; ma bardzo delikatny owocowy zapach, który moim zdaniem jest trochę za słaby (zapach pięknie pachnie w opakowaniu, natomiast nie unosi się potem po całej łazience, jak inne żele pod prysznic, np. Yves Rocher czy Original Source).


Właściwości myjące i pielęgnacyjne: żel ma dość fajny skład; zawiera m.in. ekstrakty roślinne, glicerynę, ale nie zawiera parabenów. Czy ten żel pod prysznic faktycznie nawilża? Z pewnością nie zauważyłam wysuszenia skóry, a to jest niewątpliwie na plus, choć moja skóra i tak jest dodatkowo nawilżana balsamami i mleczkami do ciała (przez co ciężko mi obiektywnie stwierdzić, czy skórę nawilża produkt do mycia ciała, czy raczej do smarowania). Zaobserwowałam natomiast, że żel jest łagodny dla skóry i nie uczula; myje dość dobrze, ale raczej słabo się pieni.

Zalety: całkiem niezły skład, delikatność, ładne opakowanie, duża dostępność w drogeriach i supermarketach za przystępną cenę (obecnie w Rossmann'ie żele o pojemności 250 ml są w promocji za 5,39, zaś 400 ml za 9,99).

Wady: zapach wyczuwalny w momencie powąchania go w opakowaniu, natomiast słaby i krótko utrzymujący się podczas i po kąpieli; mało wydajny produkt; żel rozlewa się po butelce przy aplikacji.

Mój werdykt: Ani zapach, ani wydajność nie powalają. Jeśli miałabym go opisać jednym słowem, to było by to słowo "delikatny". Jak dla mnie, trochę zbyt delikatny; brakuje mi w nim jakiegoś czynnika "wow"... sama nie wiem dobrze, co to jest, ale wiem, że czegoś tutaj po prostu brak. Spodziewałam się czegoś więcej po tym produkcie - niesamowitego, czarującego naturalnymi zapachami klimatu Prowansji, a w zamian dostałam tylko odrobinę Marsylii, obecnej głównie na kolorowym plastikowym opakowaniu i w reklamie...


A Wy znacie produkty Le Petit Marseillais? Czy jest w ich ofercie coś, co szczególnie lubicie i polecacie? xo

19 komentarzy:

  1. Znam żele LPM i wersja lawendowa z miodem to mój ukochany zapach. Ten też miałam i faktycznie był delikatny, ale przyjemny, owocowy. Umilał mi kąpielowy czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wypróbuję jeszcze wersję lawendową, bardziej mi się kojarzy z Prowansją niż owoce :)

      Usuń
  2. Często gdy widzę go na półkach sklepowych, mam dylemat... Dla mnie żel ma nie tylko myć, ale i pachnieć... Więc raczej się nie skuszę.

    thedoominiczka.blogspot.com + zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie podejście, dlatego ten produkt mnie nie zachwycił...

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, nie masz czego żałować :)

      Usuń
  4. Mnie ciekawi bardzo zapach :) Muszę go poznac przy najbliższej okazji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To taki typowy zwyklak, ale opakowanie przekonało mnie kiedyś do zakupu :)
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyklak to bardzo trafne określenie :)

      Usuń
  6. nie znam firmy widziałam chyba tylko reklame:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. reklamowali kiedyś te produkty, ale jakoś tak bezkutecznie...bez większego rozgłosu (no chyba, że te produkty po prostu nie zachwyciły?)

      Usuń
  7. do tej pory nie kupiłam sobie nic z tej firmy, ale jak na razie nie kuszą mnie ich produkty za bradzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tak dalej pójdzie, to firma za jakiś czas zniknie z polskiego rynku...

      Usuń
    2. a mnie jakoś też nigdy specjalnie nie kusiły! :)

      Usuń
  8. Wąchałam ich linie zapachowe i jakoś żaden specjalnie do mnie nie przemówił, choć po akcji reklamowej bardzo nastawiałam się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, reklama reklamą, ale te produkty się chyba po prostu nie bronią zapachami :/

      Usuń
  9. Używałam LPM waniliowy. Bardzo przypadł mi do gustu. Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wreszcie na własnej skórze sprawdzić kosmetyki tej marki :) Ostatnio jest o nich bardzo głośno, więc wypadałoby sprawdzić dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger