Denko: luty 2015

Mimo, iż luty to najkrótszy miesiąc roku, to o dziwo udało mi się wypełnić moją "denkową" torbę zużytymi kosmetykami prawie do pełna... 

 
PIELĘGNACJA TWARZY


Płyn micelarny Farmona z serii Kryształowe Oczyszczanie 500 ml. Dostałam go w prezencie. Niby ok, bardzo wydajna butla, ale nie wrócę do niego, gdyż trochę szczypał mnie w oczy podczas zmywania makijażu. Pełna recenzja TUTAJ.

Próbka (3 ml) organicznego kremu Arbonne Re9 Advanced w wersji ekstra nawilżającej do skóry suchej - była to ostatnia sztuka, jaka mi została z całego zestawu testowego (recenzja TUTAJ); ta niewielka ilość ratowała mnie z opresji zimą, gdy moja skóra była szczególnie narażona na przesuszenie. Dobrze, że zużyłam ten kremik, bo jego termin ważności mija w marcu 2015 roku :) Muszę przyznać, że krem faktycznie super ekstra nawilżył mi przesuszoną skórę, ale mimo to nie nadaje się do mojego rodzaju cery (mam cerę mieszaną z tendencją do przetłuszczania się).

MAKIJAŻ


Krem CC Eveline Face Therapy 30 ml - polecam osobom, które chcą w szybki sposób zakryć przebarwienia i zaczerwienienia na twarzy oraz uzyskać matowy efekt na skórze. Dwie osoby kupiły ten krem po wypróbowaniu u mnie, ja natomiast szukam czegoś z lepszym składem... RECENZJA

Dwa tusze marki AVON: Supershock MAX (do pełnej recenzji KLIK) - mój ulubiony tusz, który zapewne kupię ponownie (chyba, że znajdę coś jeszcze lepszego), oraz Mega effects, który ma fajny fikuśny pędzelek, ale jest niewygodny w aplikacji (brudzimy się strasznie przy malowaniu), a poza tym masakrycznie się kruszy i wysycha. Nie kupię ponownie.

PIELĘGNACJA CIAŁA


L'OCCITANE krem do rąk z masłem shea (miniatura 10 ml) - genialny krem o gęstej konsystencji, ale i nieco babcinym zapachu. Pełna recenzja TUTAJ. Chętnie wypróbuję jakieś inne warianty zapachowe, bo ten krem naprawdę dobrze nawilżał suchą skórę dłoni zimą.

Dezodorant do higieny intymnej AVON. Stary jak świat, jeszcze w starym opakowaniu. Dostałam go i na pewno sama nie kupię, gdyż według mnie nie robił nic i zapach też jakoś specjalnie mnie nie zachwycił; po prostu jakoś go zmęczyłam.

Hamamelis żel pod prysznic 300 ml do skóry wrażliwej z Yves Rocher - u mnie sprawdził się doskonale - delikatny, wydajny i bardzo przyjemnie pachniał. Z przyjemnością do niego wrócę! 

Les Plaisirs Nature mleczko do ciała 400 ml owies, również z YR. Uwielbiam mleczka z tej serii, ale tego zapachu na pewno nie kupię ponownie... RECENZJA

WŁOSY

Suchy szampon Batiste o zapachu tropical - o tych szamponach chyba nie muszę dużo pisać, praktycznie co miesiąc denkuję jedną butlę (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym). Ułatwiają mi życie i pomagają ułożyć za sypkie i za miękkie włosy. Jednak tego zapachu chyba nie kupię ponownie, gdyż nie do końca mnie zachwycił (trochę  za ciężki i duszący dla mnie). RECENZJA

Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba 300 ml od Yves Rocher - ślicznie (słodko) pachnie, wspaniale nawilża włosy i mój mąż twierdzi, że nie wypadają po nim włosy. Mimo, iż nie jest to szampon do mojego rodzaju włosów, czasami myłam nim głowę lub pędzle,by po prostu rozkoszować się tym zapachem. :)

Farba Garnier Olia w kolorze 8.31 - recenzja TUTAJ. Muszę tylko dodać, że po drugim użyciu jestem jednak na nie - tak mnie szczypała skóra głowy w trakcie farbowania, że obiecałam sobie już więcej jej nie kupować i powrócić do ulubionego Castingu...


I to tyle zużytych kosmetyków w lutym. A Wy coś szczególnie lubicie 
(albo nie znosicie) z mojego denkowego zestawu? Pozdrawiam ciepło, xo

15 komentarzy:

  1. Batiste spisuje się u mnie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem CC Eveline Face Therapy / ten krem ratuje moja cerę i każde zdjęcie podczas sesji photo. Polecam panom. To nie prawda ze cos jest tylko przeznaczone dla kobiet/ ten krem jest tak niewidoczny ze pasuje wszystkim go używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się czaję na Hamamelis żel pod prysznic i widzę że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma się co czaić, trzeba spróbować! :)

      Usuń
  4. mi tusze z AVONU osobiście nie pasują :( teoretycznie żadna kolorówka nie jest godna uwagi. Poza cieniami do oczu. Ale to tylko moja sugestia. Szampon z Yves Rocher za to ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z ich tuszy ten supershock max wyjątkowo polubiłam; pozostałe tusze to dla mnie buble :)

      Usuń
  5. ładnie zużyłaś! :) nic nie miałam z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, do mycia twarzy i oczu polecam Ci żel firmy Tołpa. Jest super. Nie uczula ( mam z tym problemy) i nie wysusza skóry. Prawie nie ma zapachu. Dla mnie bomba. No i nie szczypie w oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przymierzam się do zakupu Tołpy, tym bardziej, że od niedawna jest dostępna w Biedronce za niecałe 20 zł :))))))))

      Usuń
  7. ja bardzo chce sprobowac ten tusz z avon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. supershock czy megaeffects? supershock max polecam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger