poniedziałek, 9 lutego 2015

Oriflame The One Illuskin

Hej, dzisiaj mam dla Was krótką recenzję podkładu, którego używam od listopada 2014 roku, a mianowicie The One Illuskin marki Oriflame, w odcieniu Fair Nude. Do aplikacji używam gąbeczki z tej samej serii, zaś do utrwalenia i zmatownienia makijażu używam pudru The One w odcieniu Medium. Ewidentną zaletą tego podkładu są komplementy, jakie zbieram od ludzi. Komplementy (jak chyba każdy) bardzo lubię, ale czy lubię również sam The One Illuskin, powiem dopiero w dalszej części wpisu... Keep reading, Robaczki! :)

CENA I OPAKOWANIE
Produkty te zakupiłam w jesiennym haulu kosmetycznym (KLIK) po cenach promocyjnych: jakieś 30 zł podkład 30 ml, gąbeczka niecałe 15 zł, natomiast puder kosztował kolejne 30 zł, ale do niego dostałam w prezencie całkiem zacny pędzel do pudru, więc opłaciło się wówczas nabyć zestaw 4 produktów za niecałe 75 zł. :) Kosmetyki te otrzymałam zapakowane w kartoniki (zarówno podkład, jak i puder), natomiast akcesoria (gąbka i pędzel do pudru) były zafoliowane. Podkład znajduje się w prostym, szklanym flakonie o pojemności 30 ml, z pompką, natomiast puder jest prasowany i ma plastikowe opakowanie z lusterkiem i poduszeczką dla zabezpieczenia i ochrony, oraz ewentualnej aplikacji (czy w obecnych czasach ktoś jeszcze oprócz naszych ciotek i babć używa takich reliktów przeszłości zamiast pędzli???). Tak czy siak, w dzisiejszym wpisie chcę się skupić na podkładzie. O pudrze zapewne opowiem Wam innym razem... ;)


OBIETNICE PRODUCENTA / WŁAŚCIWOŚCI
"Lekki, odbijający światło podkład nadaje cerze satynowe wykończenie, które współgra z jej naturalnym blaskiem i urodą. Cząsteczki opracowane w technologii HaloLight rozświetlają skórę, a filtry SPF 20 ją chronią." 

SKŁAD
Zobaczcie sobie na zdjęciu same, czy to faktycznie są "naturalne szwedzkie kosmetyki" ?! Ja osobiście składem jestem trochę rozczarowana i uważam, że Oriflame swoim sloganem nabija ludzi w butelkę. Na szczęście wzrasta w społeczeństwie świadomość konsumentów, i coraz większą wagę zaczynamy przykładać do czytania etykiet (oraz rozumienia tego, co na nich wyczytamy!) :)


ZALETY
  • kolor delikatny, ładnie stapia się ze skórą i nie odznacza się od szyi 
  • łatwo i szybko się rozprowadza, nie tworzy smug
  • ładne opakowanie i zapach
  • aplikacja za pomocą zwilżonej gąbki daje bardzo zadowalający efekt
  • kryje lekko, dając efekt jedwabistej, naturalnej cery, a nie maski
  • sprawia, że ludzie zachwycają się moim wyglądem (a wierzcie mi, bez fluidu na twarzy na bank nic by się nie odezwali!)
  • niewiele kosztuje - podczas promocji mniej niż 30 zł, zaś w cenie regularnej niecałe 50 zł
  • nie uczula i nie wysusza skóry

WADY
  • krycie nie należy do mocnych (jednak producent nie obiecuje, iż ma takie być)
  • skład produktu tyłka nie urywa :/
  • szklany słoik nie zawsze i wszędzie się sprawdzi (można go stłuc, np. w podróży)
  • po kilku godzinach cera jest trochę przetłuszczona i wymaga dodatkowego zmatowienia
MOJA SUBIEKTYWNA OCENA
Podkład lekko zakrywa dość rozległe przebarwienia na moim czole, jednak nadal na mojej twarzy widoczne pozostają pieprzyki, cienie pod oczami czy zaczerwienienia. Krycie jest zatem lekkie, ale można je zbudować aż do średniego, nakładając kolejną warstwę. Pamiętajmy, że nie jest to jednak ani fluid kryjący ani długotrwały (obecnie w ofercie firmy istnieje wersja Everlasting tego podkładu, ale nie miałam okazji jej wypróbować). Mimo to, polubiłam ten podkład i używam go praktycznie codziennie. Odpowiada mi wygląd, sposób aplikacji, zapach, konsystencja oraz naturalny, "jedwabisty" efekt na skórze. No i nie oszukujmy się, uwielbiam te wszystkie "ochy" i "achy", jakie zbieram od ludzi, a musicie wiedzieć, że nie jestem już w wieku, kiedy to zbieranie komplementów jest na porządku dziennym. Nie lubię natomiast składu tego produktu - jeśli mam inwestować w kosmetyk naturalny, to niech do jasnej ciasnej będzie prawdziwie naturalny, a najlepiej organiczny! Poza tym, na moje przebarwienia i innych nieprzyjaciół planuję w najbliższej przyszłości zakupić coś z nieco wyższej półki, i zdecydowanie bardziej kryjącego... xo

7 komentarzy:

  1. też mam tą gąbeczkę i jak za takie pieniądze to sprawuje się całkiem fajnie, a co do podkładu to szkoda jedynie, że nie kryje. Obserwuję, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wczoraj gąbkę pierwszy raz wyprałam i mi się rozwala niestety :/ również pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. no niestety jest bardzo delikatna... mi póki co się trzyma ;)

      Usuń
  2. Nie miałam tego podkładu i chyba się nie skuszę ponieważ firma Oriflame coraz bardziej mnie drażni ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też firma drażni -> po kremie do twarzy mam uczulenie, na szczęście ten podkład jest ok, ale więcej raczej nic nie kupię

      Usuń
  3. Bardzo ładnie wygląda ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger