niedziela, 11 stycznia 2015

Toaletka

Każdy bloger to poniekąd ekshibicjonista, więc w dzisiejszym wpisie znowu się nieco przed Wami obnażę, pokazując moją toaletkę i organizację kosmetyków. Jest to toaletka MALM i pochodzi ze sklepu IKEA, jest zatem chyba najpopularniejszą i najmniej oryginalną toaletką w blogosferze (i nie tylko). Mimo to, jest ona spełnieniem moich marzeń i po prostu ją uwielbiam. 


Dzisiaj zrobiłam małe przemeblowanie i toaletka wróciła na swoje pierwotne miejsce, obok szafy, gdzie moim zdaniem lepiej się sprawdza i prezentuje. Oczywiście, jest to nadal work in progress, i nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa co do wystroju sypialni, jak i organizacji toaletki. Wciąż czekam na lustro z oświetleniem, oraz na jakieś stylowe krzesło do mojego ulubionego mebla...


Jeśli chodzi o organizację kosmetyków, to na wierzchu, po prawej stronie, trzymam perfumy oraz próbki perfum, aby łatwiej było mi coś wybrać, zależnie od nastroju, natomiast po lewej stronie trzymam podstawowe, najczęściej używane pędzle, kredki, tusze do rzęs, jak również płyn do demakijażu (aktualnie Farmona, o którym pisałam kiedyś tutaj), kremy do twarzy (np. Bielenda na dzień, o którym pisałam w poprzednim poście - klik) oraz chusteczki kosmetyczne.




W środku natomiast używam plastikowych przegródek/organizerów, które są dostępne w wielu sklepach (moje akurat pochodzą z IKEA), a które bardzo ułatwiają życie i przechowywanie kosmetyków. Dzięki tym przegródkom, mogę w osobnym miejscu trzymać próbki, kremy, szminki, podkłady, cienie do powiek, kremy pod oczy, akcesoria, itp. Większą paletę do makijażu, produkty do farbowania włosów, rękawiczki do pielęgnacji dłoni czy choćby waciki, trzymam w szufladzie toaletki luzem.



I tak prezentuje się moja toaletka oraz organizacja kosmetyków. Tymczasem ja uciekam do łóżka, gdyż na szafce nocnej czeka na mnie moja ulubiona lektura - najnowszy numer magazynu ELLE. xo

4 komentarze:

  1. Ha zazdrosze. Wczasach liceum i studiow mialam toaletke u rodzicow a we wlasnym domu nie mam. No masakra. Zazdroszcze twojego mebelka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam toaletkę z Ikei i chwalę ją sobie :-D Jak się nazywa farba, którą pomalowałaś ściany? Śliczny kolor (y)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pamiętam nazwy farby, bo miała być turkusowa, ale nigdzie w moim mieście nie mogłam jej dostać... ale mam chyba jeszcze opakowanie po tej farbie, to sprawdzę i dopisze nazwę jak coś :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger