Diorshow = no show

Witajcie! Dziś mam dla was krótką recenzję ekskluzywnego tuszu do rzęs marki Dior, o nazwie Diorshow New Look, w kolorze brązowym (694 - New Look Brown). 


Tusz dostałam w prezencie od mamy (kupiła go już jakiś czas temu w sklepie wolnocłowym), ale jakoś tak wrzuciłam go do szuflady z kosmetykami do użytku "za jakiś czas" i totalnie o nim zapomniałam... Tak czy siak, postanowiłam po czasie przetestować kilka nowych produktów z mojej szufladowej poczekalni i oto Diorshow New Look wpadł w moje ręce. Przez parę dni malowałam nim rzęsy, obserwowałam, jak się sprawuje, i wreszcie postanowiłam podzielić się z Wami moimi wrażeniami w niniejszym poście...

Przeznaczenie/Obietnice producenta:

Takie oto informacje o produkcie znajdziecie na oficjalnej stronie Dior KLIK:

The prodigious mascara with volume enhancer action, lash by lash. An exclusive nano-brush captures and coats every single lash, even the tiniest ones.
A Lash Multiplier™ serum treatment formula thickens, separates and extends the lashes for an infinitely multiple lash effect. Day by day,  a repaired and strengthened appearance is achieved for a fuller lash look.

W skrócie, tusz ma za zadanie wzmacniać objętość rzęs, a dzięki ekskluzywnej nano-szczoteczce pokrywa każdą, nawet najmniejszą rzęsę. Specjalna opatentowana formuła pogrubia, rozdziela i wydłuża rzęsy. Zgodnie z obietnicą producenta, maskara ma nrównież naprawiać i wzmacniać nasze rzęsy dzień po dniu.


Plusy:
  • megaeleganckie, luksusowe opakowanie
  • bezzapachowy, nie uczula
  • nie kruszy się do oka, nadaje się do noszenia przy soczewkach kontaktowych
  • lekki, nie daje efektu ciężkich rzęs
  • idealny dla krótkich włosków; zgodnie z obietnicą, dociera do każdej rzęsy
Minusy:
  • nie daje spektakularnego efektu na rzęsach i za bardzo nie pogrubia
  • jak dla mnie, zbyt mała szczoteczka, nie nadaje się do długich rzęs
  • tusz szybko wysycha w opakowaniu
  • trochę skleja rzęsy :/
  • cena (155 zł za 10 ml).

Moja ocena:
Ogólnie tusz OK i  krzywdy nie robi, ale poza tym, nie robi naszym rzęsom praktycznie nic. Nie wiem, czy jest wart swojej ceny, ja osobiście na pewno go nie kupię, gdyż nie lubię takich małych szczoteczek. Moim zdaniem, Diorshow New Look bardziej docenią posiadaczki krótkich rzęs, jak np. moja mama, która była tym tuszem zachwycona... Tak czy siak, szału (albo raczej show'u) ni ma. 


A Wy co sądzicie o kosmetykach kolorowych Dior? Piszcie, czy kiedykolwiek miałyście coś z Dior'a lub czy marzycie o jakimś produkcie... xo

2 komentarze:

  1. Z Diora bardzo lubię niektóre paletki 5tki, pomadki Rouge, lakiery do ust (dla mnie lepsze od ich błyszczyków), kocham też tusz Diorshow Extase (cudo!!). Nie lubię z tej marki brokatowych, piankowych cieni oraz lakierów do paznokci - u mnie się nie trzymają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Diora chyba jedynie lubię perfumy :/

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger