sobota, 8 listopada 2014

La Roche-Posay Anthelios XL Tinted Cream

Moi drodzy, dzisiaj mam dla was moją subiektywną ocenę Aksamitnego Kremu do Twarzy Barwiącego z SPF 50+, czyli Anthelios XL od La Roche-Posay. Krem zakupiłam na letniej wyprzedaży z okazji urodzin Super-Pharm (za połowę ceny!); normalnie w aptece kupicie go za około 75 zł. 


Obietnice producenta
Wskazania + działanie
Według producenta, krem Anthelios XL nadaje się dla skóry wrażliwej na działanie słońca oraz dla osób z alergiami słonecznymi, zwłaszcza podczas intensywnego nasłonecznienia. Zawiera SPF 50+ (UVB) oraz PPD 39 (UVA), zatem zapewnia bardzo wysoką ochronę. Jak obiecuje producent, produkt ten:
  • ma aksamitną i odżywczą konsystencję 
  • nie pozostawia tłustej warstwy 
  • jest bezzapachowy
  • bez parabenów
  • fotostabilny
  • bardzo wodoodporny
  • nie powoduje powstawania zaskórników
  • testowany pod kontrolą dermatologiczną
  • odpowiedni do skóry normalnej i suchej (niestety, nie wiedziałam, że są też inne warianty, np. do skóry tłustej).

Moja ocena
Jeśli chodzi o to, co obiecuje producent, to nie zgadzam się z dwoma rzeczami:
- krem pozostawia tłustą warstwę (latem wręcz nie do zniesienia na skórze tłustej lub mieszanej)
- krem ma zapach, i to dość charakterystyczny (ale przyjemny) - mi osobiście kojarzy się z likierem Advocat ;).

Jest to krem głównie na lato, dla osób, które tak jak ja, borykają się z uciążliwym problemem przebarwień posłonecznych. Ja niestety kupiłam wariant zbyt tłusty dla mnie i będąc latem na Cyprze czy na Malcie, nie byłam w stanie go używać, gdyż moja skóra była po prostu strasznie tłusta po nim - musiałam go natychmiast zmyć z twarzy. Używam tego kremu właśnie jesienią, gdy skóra już tak bardzo się nie przetłuszcza, poza tym jestem po pierwszym zabiegu kwasami (m.in. fitowym, który rozjaśnia przebarwienia) i jest to po takim zabiegu wskazane (-> unikanie słońca oraz wysoka ochrona, właśnie SPF 50). Krem oceniam pozytywnie, gdyż faktycznie chroni przed słońcem i przed powstawaniem przebarwień, poza tym marka La Roche-Posay to jedna z lepszych marek i jest godna zaufania. Natomiast moje początkowe niezadowolenie wynika ze zwykłej pomyłki (spowodowanej pośpiechem) i ta wersja kremu jest po prostu za ciężka dla mojej tłustej cery.



Myślę sobie jednak, że ten tłusty wariant będzie idealny zimą, np. na wypad w góry, gdzie słońce może nam nieźle dopiec, a dodatkowa tłusta warstwa ochroni skórę przed mrozem. Na lato zakupię jednak ultralekką wersję dla skóry tłustej, mam nadzieję, że będzie dla mnie idealna... xo

4 komentarze:

  1. Właśnie czaje się na jakiś fajny filtr, gdyż lepiej zapobiegać niż leczyć. Jednak chyba nie potrzebuje az tak ekstremalnej ochrony :) Może sięgnę po coś o niższym faktorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie potrzebujesz tak wysokiego filtra, to lepiej używać czegoś lżejszego, gdyż słyszałam, że bardzo wysokie filtry (np. 50+) są dosyć naszpikowane chemią :/

      Usuń
  2. Kurczę, jaki ciemny jest ten krem! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uważam, że mógłby być nieco jaśniejszy, odznacza się od szyi.

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger