Denko października

Witajcie kochani! W dzisiejszym wpisie podsumuję krótko moje październikowe kosmetyczne zużycia:

  • Żel pod prysznic Yves Rocher z serii Jardins du Monde z owocem granatu z Hiszpanii - był to mój letni ulubieniec, recenzja
  • Szampon ułatwiający rozczesywanie 3w1 z wyciągiem z lipy Yves Rocher - bez silikonów, parabenów i substancji koloryzujących, 300 ml, na pewno bardzo nabłyszcza i nawilża włosy, ale dla mnie nie był to najlepszy szampon - mam włosy, które się szybko przetłuszczają, i które ciężko rozczesać, więc zdecydowanie wolę myć głowę czymś lepszym i rozczesywać słynną szczotką Tangle Teezer;
  • L'Oreal Casting Creme Gloss w kolorze 801 Satynowy Blond - moja druga żużyta farba w tym kolorze (po żelu rozjaśniającym Sunkiss); muszę przyznać, że wyszła o niebo lepiej niż po raz pierwszy, uzyskałam o wiele bardziej wyrównany kolor, bardzo lubię te farby do włosów i szczerze polecam osobom, które samodzielnie farbują włosy w domu;
  • Sample Arbonne RE9 - recenzja, które się u mnie niestety nie sprawdziły
  • Płyn micelarny Garnier - już wcześniej pisałam, jaki to z niego debeściak; aż żal, że się skończył... :(
  • Nawilżający scrub do ciała AVON z serii Planet Spa ze śródziemnomorską oliwą z oliwek - bardzo przyjemny peeling do ciała o zielonej barwie i zapachu oliwek, delikatnie się pieni, nie wysusza skóry; seria Planet Spa jest moim zdaniem chyba najlepszą serią AVON'u do pielęgnacji ciała;
  • Szminka Ultra Colour Absolute (Doskonałość Absolutna) od AVON w kolorze Carmel Comfort - nawilżający, lecz słabo kryjący "nudziak", używałam tej szminki zamiast balsamu do ust; kiedyś opisałam te szminki tutaj;
  • Relaksująca kąpiel do stóp Jagody i Wanilia AVON Footworks 100ml- bardzo fajny preparat do kąpieli stóp przed domowym pedicure - ładnie się pieni, ma czerwoną barwę i cudnie pachnie, wystarczyło mi to opakowanie na ok. rok;
  • Dezodorant antyperspiracyjny w kulce Only Imagine od AVON - skutecznie chroni przed potem, ale zapach (troszkę za mocny i za ciężki) nie należy do moich ulubionych;
  • 7 ml próbka mleczka do ciała Sandalwood od Body Farm - próbkę dostałam do zakupów online na douglas.pl; mleczko zawiera aktywny aloes i olej jojoba oraz wit. A, E i F; ma delikatną konsystencję oraz piękny, zmysłowy i ciepły zapach drzewa sandałowego. Ciężko stwierdzić po 1 użyciu, czy to dobry kosmetyk, natomiast skóra była zdecydowanie bardziej nawilżona i pełna blasku po tym mleczku. Uwaga: balsam nie nadaje się po depilacji, gdyż szczypie trochę skóra. Dodatkowym plusem jest skład kosmetyku - bez olei mineralnych, parabenów, czy glikolu propylenowego.
  • 1,5 ml próbka Rosaliac CC Creme od La Roche Posay - użyłam tej próbki do samolotu (gdy już miałam spakowaną walizkę, a musiałam się lekko podmalować), więc moja skóra była wtedy dośc przesuszona i zaczerwieniona - podejrzewam, że jak wszystkie kremy tej frmy, jest to bardzo dobry produkt, ale musiałabym go nieco więcej zużyć, aby móc cokolwiek sensownego powiedzieć...
To tyle zużyć w październiku... A jak to wygląda u Was? Ile kosmetyków zdenkowałyście w tym miesiącu? Pozdrawiam i czekam na komentarze, xo

2 komentarze:

  1. Jestem właśnie bardzo ciekawa tego kremu CC z La Roche-Posay. Miałam krem BB z LRP i kolor był okej, ale kolor w CC jest mega ciemny...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jasną karnację i nie zauważyłam, aby był dla mnie za ciemny, więc u Ciebie też powinno być ok :) Spytaj o próbki w SuperPharm! najlepiej zawsze wypróbować na swojej skórze...

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger