Marokańskie odmładzanie z owocem opuncji

Dzisiaj biorę pod lupę krem przeciwzmarszczkowy z dodatkiem olejku z opuncji figowej Arganou do cery dojrzałej, suchej i zniszczonej, zakupiony w Maroku, o pojemności 50 ml. W Polsce krem znalazłam w ofercie importera, firmy Magvita KLIK, w dość przystępnej cenie - 35 zł, natomiast inne produkty firmy (olejki itp.) można zakupić TUTAJ.


Obietnice producenta + informacje dotyczące stosowania:

Niestety, wszystkie informacje na opakowaniu są w języku francuskim, więc sporo czasu zajęło mi przetłumaczenie etykiety na język polski. Jak informuje producent, jest to kosmetyk BIO, stworzony z naturalnych surowców, pochodzących w upraw ekologicznych, bez parabenów i bez konserwantów chemicznych. Oprócz wspomnianego olejku z opuncji, krem wzbogacono również kwasem hialuronowym dla poprawienia jędrności skóry i dodania jej blasku. Kosmetyk należy aplikować rano i wieczorem, na dokładnie oczyszczoną twarz oraz szyję, delikatnie masując. 

Skład/Ingredients:

Aqua, hydrogenated castor oil behenyl esters, magnesium sulfate, sodium chloride, parfum (fragrance), prunus amygdalus dulcis oil (sweet almond oil), barbary fig seed oil/opuntia ficus-indica oil, glyceryl oleate, sodium benzoate.

Moje wrażenia:

Długo nie mogłam się do tego kremu przekonać, a głównym powodem było niezbyt zachęcające (mało ekskluzywne) opakowanie, wrażenie dość "ciężkiej/tłustej" konsystencji oraz zapach, który kojarzył mi się z bułgarską różą... :/ Mimo to, postanowiłam zafundować mojej skórze swego rodzaju detoks, dzięki czemu odpocznie ona od całej tej paskudnej chemii, jaką faszerują nas koncerny kosmetyczne, i w końcu zdecydowałam się na wypróbowanie tego produktu. 

Używam kremu od początku września (tj. od ok. 3 tygodni) i póki co, muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona. Okazuje się, że do zapachu można się przyzwyczaić, natomiast krem wcale nie jest za tłusty i dość szybko się wchłania (mam skórę mieszaną - tłustą w strefie T, natomiast dość wysuszoną i wrażliwą na policzkach). Krem jest przeznaczony do cery dojrzałej (ja mam dopiero 30+, ale myślę, że nic złego się nie stanie), suchej, zniszczonej, jak również wrażliwej. Zauważyłam spore wygładzenie skóry oraz kurzych łapek, poprawę elastyczności i nawilżenia, natomiast moi rodzice, będąc na wczasach w Maroku, sprawdzili na sobie działanie kojące tego kosmetyku i stwierdzili, że nic tak dobrze nie łagodziło skóry po poparzeniach słonecznych, nawet specjalne balsamy do ciała po opalaniu!  Dodam jeszcze, że kremik nadaje się również pod makijaż.



Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego kosmetyku, piszcie śmiało w komentarzach. Jestem również ciekawa, jakie biokosmetyki Wy polecacie... xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger