Cypryjskie przysmaki / Cypriot delicacies

Kochani, wracam po dwutygodniowej przerwie (tj. po remoncie... najgorsze nareszcie mam za sobą, ufff!). Zamierzam teraz pisać często i regularnie, mam już całą masę pomysłów i kilka kolejnych postów w głowie, którymi będę się z Wami sukcesywnie dzielić. Wiele osób jest bardzo ciekawych efektu końcowego remontu, ale to już niedługo, obiecuję!... Tymczasem ja nadal wspominam mój ostatni tygodniowy pobyt na Cyprze, w związku z czym dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów na temat jedzenia oraz restauracji i knajp, które warto odwiedzić w Pafos. 


Oczywiście, wiele dań, które próbowałam, to greckie dania, w tym m.in. tsatsiki, souvlaki (na pierwszym zdjęciu poniżej), moussaka (zdjęcie nr 3), czy pastelaki (wafle orzechowe, przypominające nieco nasze sezamki).




Poza tym, miałam ogromną przyjemność i zaszczyt spróbować oryginalnych przysmaków przyrządzonych przez rodzinę naszego gospodarza, w tym cypryjskiej kawy, przeróżnych ciast, ciasteczek i deserów na bazie gęstego jogurtu greckiego. Wszystko było przepyszne, ale najbardziej smakował mi jogurt, moussaka i tsatsiki, no i chyba do końca życia nie zapomnę smaku ciasteczek z nadzieniem oliwkowym... Przywiozłam również kilka "fasolek" z drzewa karobowego do dekoracji (które można legalnie zbierać tylko jednego dnia w roku - 18 sierpnia). Na Cyprze można zakupić również syrop karobowy (używany głównie jako polewa do deserów lub jako składnik sosów), jednak dowiedziałam się od Georgios'a, że w zasadzie nie jest on stosowany w kuchni przez tzw. lokalsów.

Oryginalna kawa cypryjska:


Jeśli natomiast chodzi o knajpy w Pafos, warto odwiedzić restaurację o nazwie Mandra, która kiedyś była pomieszczeniem dla zwierząt, a obecnie specjalizuje się w Mezie i innych tradycyjnych daniach. Obsługa również na najwyższym poziomie.

Fragment wystroju Mandry (na zdjęciu poniżej):



Z kolei The oldest traditional taverna jest moim zdaniem przereklamowana - była to z pewnością nasza najdroższa kolacja i, niestety, chyba jedna z gorszych pod względem smaku. Na szczęście, trafiłyśmy na wieczór cypryjski, który rekompensował "profanację" tradycyjnych dań kuchni cypryjskiej (zwłaszcza mięs), podawanych z frytkami...




W Pafos niemal na każdym kroku da się zauważyć wpływy brytyjskie, w związku z czym większość pubów, jedzenie, picie i wieczorne rozrywki są typowo angielskie, gdyż stałymi bywalcami tych pubów są głównie Anglicy. Jednym z takich miejsc jest Pit Stop Pub, który niezbyt elegancki wystrój nadrabia pysznym jedzeniem i swojską, domową atmosferą. Tam właśnie spróbowałam wyśmienitej moussaki z sałatką warzywną oraz sałatki z kurczakiem (fotka poniżej).


Dajcie znać, czy próbowaliście kiedyś któregoś z wymienionych przysmaków, lub czy polecacie coś zupełnie innego... xo








2 komentarze:

  1. Zgadzam sie z Toba jedzenie na Cyprze jest genialne szczegolnie wspomniana Meze. Zakochalem sie w smaku lodów i ciasta z aromatem lawendy. Kawka tez super nie mowiac o moim ulubionym frape pilem litrami hahah. Polecam trafycyjne papu z rodzinnych knajpek komecja out. Xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to ciasto z aromatem lawendy brzmi cudownie :) no i Meze - koniecznie muszę spróbować, gdy kolejny raz zawitam na Cyprze...

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger