Lipiec 2014

Lipiec 2014

Kochani, lipiec minął dosyć upalnie... W pracy oraz w drodze do niej ratowała mnie klimatyzacja, natomiast po pracy kilka razy udało mi się wyrwać na miasto na małe, ochładzające co nieco. Oto, co mnie urzekło w minionym miesiącu:




Brunch w Boulangerie - owocowe smoothie oraz deser jogurtowo-malinowy, kawa z szarlotką na ciepło w barze leśnym w Olsztynie oraz popołudniowe mrożone espresso z gałką lodów (frappucino) w kawiarni Severino + bardzo miła i kompetentna obsługa :)



Street art w jednej z częstochowskich bram.


Lektura na lipiec - najnowsza powieść Zadie Smith pt. "Londyn NW" - wciągający opis codzienności w północno-zachodnim Londynie: dorastanie, szkolne przyjaźnie, margines społeczny, kariera oraz życie młodych (30+) mieszkańców mojego ulubionego miasta. Polecam nie tylko w wakacje! :)



Zakupy online do domu - wieszaki z Home&You oraz poduchy w energetyzującym kolorze pomarańczy plus koszyk od Jysk :)

Dajcie znać w komentarzach, jak Wy spędziliście lipiec oraz jakie macie sposoby na przetrwanie upałów. xo









L'Oréal Paris Casting Sunkiss

L'Oréal Paris Casting Sunkiss

Moi mili, dzisiaj kilka słów o nowości od firmy L'Oréal Paris do domowej koloryzacji włosów, tj. o żelu rozjaśniającym Casting Sunkiss. Produkt jest nowością w Polsce, dowiedziałam się o nim przypadkiem, przeglądając lipcowy numer magazynu "Uroda", i od razu zakupiłam w drogerii Rossman za 27,99 PLN.


Co prawda, produkt jest przeznaczony do rozjaśniania włosów naturalnych, ale moje miały już okropnie obciachowe, 4-centymetrowe odrosty w kolorze mysim (jest to chyba odmiana ciemnego blondu?), natomiast reszta od miesięcy nie była farbowana (uprzednio na kolor miedziany, a potem na średni brąz). Wybrałam zatem odcień 01, do włosów w naturalnym kolorze średniego brązu.

I APLIKACJA
Pierwszą aplikację żelu zrobiłam na suchych włosach. Zaskoczył mnie pozytywnie zapach i konsystencja (w zasadzie jest to żelowa galaretka, a nie żel do włosów). Niestety, mimo iż producent zaleca nakładanie produktu w rękawiczkach, ja żadnych rękawiczek w zestawie nie znalazłam (na szczęście, miałam takowe po ostatnio użytej szamponetce do włosów). Uważam, że powinny być dołączone do pudełka, tym bardziej, że w filmikach zagranicznych vlogerów takie rękawiczki były w pudełku z produktem. Tak czy siak, po pierwszym zastosowaniu nie widzę za bardzo zmiany w kolorze włosów, może to dlatego, że użyłam zbyt małej ilości kosmetyku. Z kolei zapach utrzymuje się na włosach cały czas, czułam go nawet rano, jak wstałam z łóżka (zaczął mnie już nieco drażnić). Umyłam głowę i po jednym dniu przerwy, czekam na kolejną dawkę żelowego "pocałunku słońca". 


II APLIKACJA
Drugą aplikację produktu wykonałam na mokrych włosach, potem potraktowałam ciepłym strumieniem suszarki i pozwoliłam im doschnąć. Efekt rozjaśnienia: minimalny. Może kolejnym razem uzyskam pożądany efekt?



 

III APLIKACJA
Znowu po jednym dniu przerwy nakładam galaretkę na umyte włosy. Tym razem jest piękna lipcowa pogoda (tj. upał i słońce), zatem wychodzę na zewnątrz, aby zobaczyć, czy promienie słońca zrobią swoje... Po paru godzinach zaskoczył mnie efekt w lustrze - mam faktycznie jaśniejsze włosy, takie jeszcze lekko miedziane, ciepłe, ale wydaje mi się, że od początku stosowania Casting Sunkiss, moje włosy stały się jaśniejsze o jakieś 2 tony :) Postanawiam po 2 dniach przerwy nałożyć żel jeszcze raz (zapewne ostatni) i pod koniec tygodnia zakończyć tubkę oraz moją przygodę z produktem (przynajmniej na jakiś czas).


     
IV, V i VII APLIKACJA
Nałożyłam żel znowu na wilgotne włosy i wyszłam na słońce - efekt: rozjaśnione, słoneczne włosy. Powtórzyłam zabawę jeszcze parę razy aż do końca tubki, aby włosy były w kolorze słonecznego blondu. Udało mi się osiągnąć rozjaśnienie o jakieś 2-3 tony, w nowym, jaśniejszym odcieniu wyglądam i czuję się o kilka lat młodziej i po prostu lepiej. :)



OCENA
Na youtube wyczytałam w komentarzach kilka opinii, że produkt ten wysusza włosy. Jeden zwariowany vloger stwierdził, że tak się nie dzieje, gdy użyjemy żelu na wilgotne lub mokre włosy. Ja osobiście mam włosy przetłuszczające się, więc gdyby nawet je trochę wysuszyło, to bym się nie obraziła. No, może trochę końcówki trzeba będzie nawilżyć i od czasu do czasu zastosować jakieś produkty do włosów rozjaśnianych lub farbowanych, ale zobaczymy... Póki co, jest OK, włosy po tym żelu dobrze mi się układały i lekko falowały, gdy zostawiałam je na słońcu do wyschnięcia. Zapach bardzo miły, po drugiej aplikacji przyzwyczaiłam się już do niego.


Dla mnie jest to super nowoczesny i trendy produkt, łatwy w obsłudze, genialny do zabawy naszym wizerunkiem i włosami. Wprost stworzony do uzyskania naturalnego efektu słonecznych refleksów we włosach. Myślę sobie, że można nim nawet zrobić ombre na włosach dłuższych niż za ramiona. Zatem, drogie dziewczyny (i nie tylko!): bawcie się latem ze słonecznymi highlightami we włosach! xo









Lato w kosmetyczce, czyli  Biedronkowy haul :)

Lato w kosmetyczce, czyli Biedronkowy haul :)

Dziewczyny, w lipcu wszystkie biegniemy do Biedronki po kosmetyki oraz akcesoria!!! Jestem zauroczona nowym asortymentem i moimi łupami (oraz ich niskimi cenami). Zobaczcie, co udało mi się upolować, a wkrótce zamieszczę recenzje indywidualnych produktów (jeśli będziecie zainteresowane). Niniejsze zdobycze pochodzą z oferty "Lato w kosmetyczce" 1, która niestety już nie jest dostępna, ale jeśli zapasy nie zostały wyczerpane, to macie jeszcze szansę na wyprzedaże w koszach :) Wiem, że absolutnym hitem są suche szampony z Batiste za 10,99, więc mam nadzieję, że je jeszcze dostanę przy kolejnej wizycie. Z całego haulu jestem najbardziej zadowolona z mojego ukochanego 'micela' firmy Garnier oraz z produktów L'biotica do rzęs, które widziałam ostatnio na promocji w SuperPharm za 14,99. Piszcie, za co Wy kochacie Biedronkę latem, oraz co polecacie i co same kupiłyście.




Chusteczki do demakijażu Be Beauty x3 - za 7.99
Soniczna szczoteczka do zębów + wkład wymienny + bateria - 14,99
Micelarny płyn do demakijażu Garnier - 13,99
Krem do rzęs na noc L'biotica - 6,49
Serum do rzęs na dzień (w formie szczoteczki) L'biotica - ok 7 zł 

xoxo








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger