Pewnego razu na Krecie...

Do wakacji zostały jeszcze dwa miesiące, a ponieważ nie mogę się już doczekać jakiegoś wypadu w ciepłe i słoneczne miejsce, postanowiłam nieco powspominać... Oto jeden z moich ostatnich dłuższych urlopów (a w zasadzie, moja podróż poślubna) w migawkach, na Krecie. Zatrzymaliśmy się w hotelu w miejscowości Agia Pelagia, jednakże jednego dnia postanowiliśmy wypożyczyć samochód z parą nowo poznanych przyjaciół i pojechaliśmy pozwiedzać Heraklion, Knossos oraz Rethymnon (Retimno). Moim zdaniem, najpiękniejszym, najbardziej romantycznym i urokliwym miejscem na tej części wyspy jest miasto Rethymnon, które przypominało mi Wenecję... Dajcie znać, czy wam się podoba i czy kiedykolwiek byliście na Krecie. xo 

Agia Pelagia, znany kurort turystyczny usytuowany na środkowym, klifowym wybrzeżu północnej Krety, 20 km od Heraklionu i około 60 km od Rethymnonu. 














Knossos, odnowione północne wejście ze słynnym freskiem, ruiny Pałacu Minosa i pitosy, tj. dzbany do przechowywania żywności.






Heralkion - widoki na port, zatokę i jeden z bastionów fortecy Koules (Rocca al Mare).






Przystanek na plaży w Bali, nadmorskiej wsi między Retimno a Agia Pelagia. 


Rethymnon - mimo iż było to najciekawsze i najbardziej niesamowite miejscepodczas naszej wycieczki, moja bateria nie wytrzymała napięcia i po prostu... padła po zaledwie paru fotkach. 

2 komentarze:

  1. Pozazdrościć takich wczasów. Moja podróż poślubna była dużo mniej widowiskowa, ale do dziś ją wspominam. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam Cię kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki + również pozdrawiam! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger