Kosmetyczni ulubieńcy, moje kosmetyczne evergreeny 2 - GARNIER

Dzisiaj mój drugi kosmetyczny ulubieniec - marka GARNIER. Od lat uwielbiam ich produkty do twarzy (kremy i produkty do demakijażu) oraz farby do włosów. W moim odczuciu kosmetyki Garnier'a są bardzo delikatne i "miłe" dla twarzy, natomiast ich ceny baaaardzo przystępne. Jedyne produkty z Garnier'a, których nie polecam to dezodoranty i antyperspiranty. Według mnie, są po prostu słabe i nieskuteczne. Poniżej natomiast moje gwiazdy, najlepsze kosmetyki firmy Garnier, których używam od lat, lub które odkryłam całkiem niedawno...  :-)

Płyn micelarny
Właśnie odkryłam ten kosmetyk; zakupiłam go w zeszły weekend na promocji w Super-Pharm - za jedyne 14,99zł 400ml płynu! Przed nim używałam płynu micelarnego i chusteczek z Biedronki, ale niestety moja cera nie lubi tanich rozwiązań i była na nie uczulona; od paru tygodni borykałam się zatem z problemem zaczerwienień i suchych "placków" na policzkach. Obawiałam się nawet, że kremy do twarzy, których używam, mi nie służą, jednak w momencie, gdy przerzuciłam się na płyn micelarny Garnier'a - jak ręką odjął - żadnych suchych miejsc na twarzy i zaczerwienień! Wróciła ładna, miękka i nawilżona buzia. Yay! Poza tym ten produkt jest przeznaczony dla skóry wrażliwej, a w jego składzie mamy: aqua/water, hexylene glycol, glycerin, disodium, cocoamphodiacetate, disodium edta, poloxamer 184, polyaminopropyl biguanide (B162919/4), zatem znacznie mniej składników i różnego rodzaju podejrzanego "ustrojstwa" niż w płynach innych firm.


PS. Płyn micelarny jest moim podstawowym kosmetykiem do mycia twarzy; uważam, iż jest to najlepszy i najszybszy sposób na dokładny demakijaż i pielęgnację cery, oczywiście przed aplikacją kremów i innych produktów.

Krem BB

Był to mój pierwszy krem BB i, jak się okazuje, chyba dla mnie najlepszy. Przyznam się szczerze, że na początku byłam raczej sceptycznie nastawiona do tego całego zamieszania wokół BB, w sklepie nawet wyjęłam krem z pudełka i posmarowałam jego odrobiną twarz, aby go sprawdzić na własnej skórze. I była to miłość od pierwszej aplikacji - wywołał tzw. "efekt WOW" , zatem produkt od razu trafił do mojego koszyka z zakupami. Idealny na wiosnę i lato, gdy potrzebujemy czegoś lżejszego niż krem, korektor, podkład i puder. Rano wystarczy tylko użyć płynu micelarnego do odświeżenia twarzy, a na niego wsmarować krem BB. Buzia wygląda promiennie i jest gładka niczym pupcia niemowlaka. Kryje wszelkie niedoskonałości cery, a przy tym dobrze nawilża skórę. Szybko i na temat. Duży plus ode mnie. :-)

Roll-on przeciw cieniom pod oczami
Moja codzienna tajna broń w walce z sińcami; delikatnie kryje cienie pod okiem i zaczerwienienia (również na powiece), a jego metalowa kuleczka (tzw. roll-on) przyjemnie chłodzi i pobudza skórę pod oczami z rana. Ponadto umożliwia łatwą aplikację każdemu, zwłaszcza osobom, które nie znają się na makijażu i korygowaniu niedoskonałości. Pojemność: 15ml; ale jest bardzo wydajny.




3w1 Żel myjący + peeling + maseczka
Z serii Garnier Czysta Skóra, przeznaczony raczej dla młodych osób, ale dla mnie nadal przydatny przy dogłębnym oczyszczaniu skóry. Można go stosować codziennie jako żel myjący (obecnie wolę płyn micelarny, gdyż nie lubię używać wody do oczyszczania twarzy) lub 1-2 razy w tygodniu jako peeling oraz jako maseczka oczyszczająco-odświeżająca. Używam tego preparatu od lat i lubię do niego wracać raz na jakiś czas. Niech żyje wielozadaniowość! :-)

To chyba tyle o moim zamiłowaniu do marki Garnier...

Niebawem, na zakończenie serii kosmetycznych ulubieńców i evergreen'ów, prawdziwa perełka - kolorówka od Chanel.


Dajcie znać w komentarzach, czego Wy używacie do codziennej pielęgnacji i co polecacie. 
xo







5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki, tajemniczy Mr K. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja nie za bardzo przepadam za tą marką

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha bardzo podobają mi się opakowania i reklamy Garniera, ale jak mawia moja mama, poglądy kosmetyczne mam jeszcze sprzed wojny. Używam w sumie tyko mydła naturalnego( szarego, zwyczajnego, powsechnego - zwał jak zwał) firmy Barwa, kremu Oliwkowego firmy Ziaja i balsamu tej samej serii. Wiem, mało popularny trend w dzisiejszych czasach, ale ja sobie chwalę. Ale wpis bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie jest to mało popularny trend; wręcz przeciwnie - czasem mniej znaczy więcej; Biały Jelień znowu jest na topie i kosmetyki eko jak najbardziej :) Ja akurat na Ziaję mam uczulenie, a z tanich kosmetyków moja skóra toleruje najlepiej Garnier'a :) pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za każdy konstruktywny komentarz. Dodaje mi to energii i motywuje do dalszego pisania :)

- Justyna F (Elfie)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Elfie's planet , Blogger