sobota, 22 lutego 2014

Robert Kupisz w mostrami.pl

Robert Kupisz w mostrami.pl
Dzisiaj zapraszam na openbox z zakupu w internetowym sklepie mostrami.pl, który skupia najpopularniejszych polskich projektantów. Przed walentynkami zamówiłam sobie t-shirt Zombie Girl od Roberta Kupisza, a w prezencie dostałam bandanę - walentynkowy upominek od projektanta.


Po odpakowaniu folii zabezpieczającej od kuriera, dostałam kopertę 
zawierającą formularz zwrotu oraz pudełko z zamówionym towarem, które było ozdobione czerwoną wstążką...




T-shirt Zombie Girl zamówiłam w rozmiarze L (sklep mostrami.pl podpowiada, aby zamawiać koszulki rozmiar lub dwa większe, gdyż projektant stosuje nieco inną, niestandardową rozmiarówkę).


Bandana była zapakowana w mały czarny worek, co widać na załączonym zdjęciu.


Do paczki dołączona była również notka od Kupisza dotycząca konserwacji/prania.

Moja ocena jest jak najbardziej pozytywna, zarówno jeśli chodzi o realizację zamówienia, jak również jakość towaru. Warto zwrócić uwagę na nietypowe rozmiary u Roberta Kupisza; ja na szczęście doczytałam informację na stronie i zamówiłam t-shirt nieco większy :-) Zakupy w mostrami.pl są wygodne, szybkie i bardzo przyjemne, zatem polecam wszystkim gorąco. Z pewnością będę tu wracać (i może zamówię coś podobnego dla męża). xo

wtorek, 11 lutego 2014

5 rzeczy, które kocham w Anglii

5 rzeczy, które kocham w Anglii
1. Puby


Są genialne - mają specyficzną atmosferę i fajny wystrój, a najlepsze są takie bardzo stare puby, urządzone z fantazją i gustem, gdzie serwują prawdziwie pyszne (!) brytyjskie jedzenie. Ci, co twierdzą, że brytyjskie żarcie jest niedobre, nigdy nie jedli w prawdziwym angielskim pubie! Ludzie przychodzą tam nieraz na cały dzień, po prostu sobie posiedzieć, pogadać z innymi, poczytać gazetę, zjeść, napić się. Zero spiny i pośpiechu. Jak wróciłam do Polski, od razu uderzyła mnie brzydota i tandetny wystrój przydrożnych zajazdów i jadłodajni, chciałam do pubu! :-)






Ponoć jeden z najstarszych angielskich pubów to właśnie ten na zdjęciu powyżej - "Ye Olde Fighting Cocks" w St Albans, Hertfordshire. 



Poniżej zdjęcie zrobione latem 2008 roku, w jednym z pubów w okolicy Hatfield. Prawdopodobnie "The Red Lion" (jest to chyba najczęściej spotykana nazwa pubu w Wielkiej Brytanii) albo "The Sun Inn"...






Natomiast poniżej mój ukochany pub o nazwie "Crooked Chimney", znajdujący się przy Cromer Hyde Lane, Lemsford, Welwyn Garden City, AL8 7XE. Adres naprawdę godny polecenia. :-)







2. Charity shops



Charity shops (albo thrift shops) to sklepiki różnych organizacji charytatywnych w UK, gdzie ludzie przynoszą przeróżne niepotrzebne graty ze swojego domu, książki, płyty, ubrania, dodatki itp., które z kolei są sprzedawane za parę funtów, zaś pieniądze przekazywane są na szczytne cele. Bardzo dobre tego typu sklepy są w Welwyn Garden City i w St Albans, zwłaszcza Oxfam Bookshop - jako pasjonatka literatury angielskiej (licencjat z lit. ang., OMG!) zakupiłam tam prawdziwe białe kruki do mojej kolekcji plus kilka dobrych płyt CD w nienaruszonym stanie (trzeba jednak zaglądać do środka i sprawdzać, czy płyty nie mają zadrapań). A to wszystko w granicach 1 funta!



3. Cambridge



To była miłość od pierwszego wejrzenia. Poczułam się tam niemal jak Sylvia Plath za czasów studenckich. Oczywiście, w księgarni przy King's College kupiłam kolejne książki. :) 

Co tu dużo pisać, trzeba tam po prostu jechać i samemu zobaczyć. Piękne, niezwykle romantyczne, uniwersyteckie miasto...






4. Londyn



"When a man is tired of London, he is tired of life." Święta prawda, Panie Johnson; stolica tętni życiem, ludzie są kolorowi, ciekawie ubrani i nikt się na nikogo krzywo nie patrzy. Pełen luz w wyrażaniu siebie i 100% tolerancja dla innych :) Poza tym te ich czarne taksówki, czerwone autobusy, Harrods, Big Ben, Tower Bridge, plus obejrzenie komedii Szekspira w niezadaszonym teatrze The Globe - bezcenne! 





5. Cydr (oryg.: cider)



Żadne tam sztuczne piwo o owocowym smaku! Oryginalny napój alkoholowy, wykonany ze sfermentowanych jabłek, albo i gruszek (chyba nawet jeszcze pyszniejszy). Baaaardzo orzeźwiający w ciepłe, letnie dni.





Popijam sobie cydr w historycznym pubie The Eight Bells. Ten pub jest najstarszy w Hatfield, pochodzi bowiem z XVII wieku. Panuje tam domowa atmosfera.












poniedziałek, 3 lutego 2014

Idealna biblioteczka

Idealna biblioteczka
Dzisiaj przedstawiam moją osobistą biblioteczkę - oczywiście, jedną z kilku, jakie posiadam w domu. Dlaczego mam kilka regałów z książkami? Ponieważ każdy regał dotyczy innej dziedziny, a książki, jakie się w nim znajdują, poświęcone są określonej tematyce, np. w sypialni mam regał z kolekcją moich ulubionych magazynów (Instyle, Elle, magazyny wnętrzarskie, itp.), poradników, senników i innych pozycji, które najczęściej przeglądam przed snem lub tuż po przebudzeniu (np. sennik). W kuchni pod ręką mam zawsze książki kucharskie/kulinaria, w gabinecie słowniki, poradniki dla tłumaczy oraz książki anglojęzyczne, natomiast w salonie przeważa beletrystyka, co widać na załączonym obrazku :)


Poniżej przedstawiam kilka użytecznych rad dla każdego, kto chce utrzymać swoją kolekcję książek w ładzie:
  • Pogrupuj książki kolorami albo rozmiarami, ewentualnie posegreguj je wg autorów lub tytułów (np. alfabetycznie), niczym w bilbiotece. Wtedy od razu będziesz w stanie znaleźć to, czego szukasz, zwłaszcza w przypadku sporego księgozbioru. Ja osobiście jestem wzrokowcem i ułożyłam swoje książki kolorami - wygląda to estetycznie, a poza tym zawsze wiem, gdzie dana książka się znajduje. :-)
  • Układaj książki pionowo lub poziomo, ale nigdy ukośnie (wówczas łatwiej niszczą się grzbiety, a okładki krócej wytrzymują próbę czasu). Po co potem wydawać pieniądze na introligatora albo kleić grzbiety taśmą klejącą? To nigdy nie wygląda dobrze.
  • Używaj specjalnych podpórek do książek; ewentualnie, luki między książkami wypełnij ozdobymi pudełkami, koszykami, ramkami, czy też ładnymi donicami lub wazonami. Ja kiedyś do tego celu użyłam starego aparatu Zenith, efekt był naprawdę fajny, a książki nie przewracały się na bok. Chociaż, jak widać na zdjęciu poniżej, koszyki i pudełka są dosyć masywne i ciężkie, w związku z czym zapewniają moim książkom 100% stabilność :-)       
Zobaczcie również propozycje od Pottery Barn (źródło: http://www.potterybarn.com/):



Bardzo podoba mi się pomysł trzymania książek i czasopism w wiklinowych lub rattanowych koszykach, a Wam? :-) 
Aby jednak nie było nudno i banalnie, książki możesz również poukładać w stosy i położyć na podłodze, trzymać na parapecie, na skrzyni, otomanie lub trzymać kilka pod ręką na stoliku kawowym (np. na tacy). 

Źródło: http://www.potterybarn.com/
Copyright © 2016 Elfie's planet , Blogger